Był taksówkarzem, pokłócił się z PiS. Teraz wnuk Walentynowicz chce zastąpić Pawła Adamowicza

Wnuk działaczki "Solidarności" Anny Walentynowicz chce zostać prezydentem Gdańska. Mimo że był radnym PiS, w ostatniej kampanii atakował Kacpra Płażyńskiego, a Janusza Śniadka z PiS nazwał "kłamliwą wszą". Teraz wyborczy start zastępczyni Adamowicza nazywa "pośmiertnym przejęciem władzy".

Piotr Walentynowicz, wnuk działaczki "Solidarności"
Źródło zdjęć: © Forum | Igor Smirnow
Magda Mieśnik

- Jestem przeciwny temu, żeby w Gdańsku doszło do pośmiertnego przejęcia władzy. Potrzebny jest wybór, dlatego zdecydowałem się kandydować – mówi Wirtualnej Polsce Piotr Walentynowicz. I dodaje, że jego starty nie jest przesądzony, bo do 6 lutego musi zebrać 3 tysiące podpisów. – Jeśli się to uda, to wtedy przedstawię szczegóły swojego programu – deklaruje. Walentynowicz w żaden sposób nie chce się odnosić do śmierci Pawła Adamowicza.

PiS zdecydowało, że w wyborach na prezydenta Gdańska nie wystawi żadnego kandydata. Podobną decyzję podjęły inne partie. - Ostatnie wybory samorządowe dały jednoznaczne zwycięstwo śp. Pawłowi Adamowiczowi. W związku z tym PiS podjęło decyzję, aby nie wystawiać własnego kandydata w przedterminowych wyborach prezydenta Gdańska - przekazał Polskiej Agencji Prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po tragicznej śmierci Adamowicza komisarzem Gdańska została jego dotychczasowa zastępczyni Aleksandra Dulkiewicz i to ona jest najpoważniejszą kandydatką w wyborach.

Karierę polityczną Walentynowicz rozpoczął dzięki PiS. Wcześniej pracował jako taksówkarz. W 2015 r. wystartował jako kandydat Zjednoczonej Prawicy w wyborach do Sejmu. Na Wiejską się nie dostał, udało mu się jednak uzyskać mandat radnego Gdańska z ramienia PiS. Dostał także posadę w państwowej spółce PIT Radwar, należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Trafił tam w lipcu 2016 r.

Szybko zaczął jednak narzekać na nową posadę. "Musiałem wyjechać do pracy do Warszawy. Bo na miejscu znalazła się praca dla wszystkich, tylko nie dla mnie" - żalił się na Facebooku. Jak wynika z oświadczenia majątkowego za 2017 rok Walentynowicz zarobił tam 82,4 tys. zł, czyli ok. 6,8 tys. zł miesięcznie. Ze spółką rozstał się z końcem listopada 2018 r. - Teraz pracuję tylko na umowę zlecenie przy produkcji filmu fabularnego - mówi.

Gdy PiS zaczęło układać listy przed wyborami parlamentarnymi, Walentynowicz zaczął coraz głośniej wyrażać swoje niezadowolenie z partyjnych decyzji. Otwarcie zaatakował posła PiS Janusza Śniadka. "Ot i cała prawda o pomorskim PiS-ie. Mnie też Śniadek obiecywał wysoką pozycje na liście do wyborów samorządowych, po czym w kościele Św. Brygidy oświadczył, że on jest niewinny, a z listy wywalili mnie Kacper Płażyński i Grzegorz Strzelczyk. Jak długo ta zakłamana wesz będzie w ręku dzierżyć sztandar PiS-u? To zależy już tylko od nas i poddanych mu działaczy Solidarności" – napisał Walentynowicz na Facebooku.

Walentynowicz otrzymał 250 tys. zł zadośćuczynienia za śmierć babci w katastrofie smoleńskiej. Po pieniądzach nie ma śladu w jego oświadczeniu majątkowym.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: „Dramat Kaczyńskiego”. Sławomir Nitras o nowych wątkach wokół afery KNF

Wybrane dla Ciebie
Rosja użyła 704 środków powietrznych. Skuteczna obrona Ukrainy
Rosja użyła 704 środków powietrznych. Skuteczna obrona Ukrainy
Ultimatum z USA. Wyznaczają termin Europie
Ultimatum z USA. Wyznaczają termin Europie
Tragedia w Mikołajki. Kobieta nie przeżyła
Tragedia w Mikołajki. Kobieta nie przeżyła
Brak prądu w kilku obwodach. Efekt ataku Rosji na Ukrainę
Brak prądu w kilku obwodach. Efekt ataku Rosji na Ukrainę
Córka Putina przeprasza za wojnę. "Nie mogę tego zmienić"
Córka Putina przeprasza za wojnę. "Nie mogę tego zmienić"
Działa w Warszawie i Łodzi. Klienci stracili ogromne pieniądze
Działa w Warszawie i Łodzi. Klienci stracili ogromne pieniądze
Administracja Trumpa ma problem. Rodzina zabitego Kolumbijczyka reaguje
Administracja Trumpa ma problem. Rodzina zabitego Kolumbijczyka reaguje
"Symbol nowego etapu wojny". Wskazują na Pokrowsk
"Symbol nowego etapu wojny". Wskazują na Pokrowsk
Niepokojące informacje z Czarnobyla. MAEA alarmuje
Niepokojące informacje z Czarnobyla. MAEA alarmuje
Syreny alarmowe nie powinny zostać włączone. Wiemy, jak doszło do pomyłki
Syreny alarmowe nie powinny zostać włączone. Wiemy, jak doszło do pomyłki
Szokujący raport. Wiadomo, gdzie trafiają porwane ukraińskie dzieci
Szokujący raport. Wiadomo, gdzie trafiają porwane ukraińskie dzieci
Syreny alarmowe zawyły w Lubartowie. Burmistrz wyjaśnia
Syreny alarmowe zawyły w Lubartowie. Burmistrz wyjaśnia