Trwa ładowanie...
d17hnud

Tajemnicze zniknięcie kotów z Zamku Książ. Jeden został pobity, inny otruty

Z Zamku Książ w Wałbrzychu zniknęło aż dwadzieścia kotów. Jeden został otruty, druga kotka znalazła się, ale była skatowana. Nie udało jej się uratować. Jak mówią pracownicy zamku, koty to jego wizytówka. Czworonogi mają nawet swój profil na Facebooku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Głównego dziedzińca pilnuje już tylko jedna kotka
Głównego dziedzińca pilnuje już tylko jedna kotka (Facebook.com, Fot: Koty z Zamku Książ)
d17hnud

Na terenie Zamku Książ żyło do tej pory około czterdzieści kotów. Były regularnie karmione, kastrowane, a jeżeli zaistniała taka potrzeba, to leczone. Zostało już tylko 25 czworonogów. Kot Klakier został otruty, chorą na nerki kotkę Gabrysię znaleziono ciężką ranną. Bura kotka była strażniczką sklepu z pamiątkami. Weterynarz, który ją badał stwierdził, że została pobita, prawdopodobnie drągiem. Koteczka miała połamane kości, nie udało jej się uratować.

- Na dziedzińcu honorowym było siedem kotów, została jedna kotka, na którą teraz wszyscy chuchają i dmuchają. To są domownicy Książa - powiedział Radiu Wrocław Mateusz Mykytyszyn, rzecznik Zamku Książ.

Sprawą poruszona jest również Anna Żabska, prezes Zamku Książ.

d17hnud

- Przejrzymy i sprawdzimy cały monitoring. Podejmiemy wszelkie dostępne nam kroki, aby dowiedzieć się, co się dzieje z kotami, które są wizytówką naszego zamku. Zrobimy też wszystko, by pozostałe były bezpieczne. Myślimy o czipach i nadajnikach GPS - podkreśla prezes zamku.

Rozsławione przez pisarkę

Zamkowe koty przed laty rozsławiła w książce "Ciemno, prawie noc" pisarka Joanna Bator. Także do niej dotarła informacja o znikających kotach.

"Kochani moi Czytelnicy. Ktoś zabija Koty z Zamku Książ. Grasuje tam kotojad(ka). Klakier został otruty. Gabrysia zatłuczona. Miały imiona i osobowości, małe puszyste ciałka idealne do polowania i leżenia na ludzkich kolanach. Dbali o nie mądrze dobrzy i czuli ludzie. Te dwa koty umarły. Całe stado zniknęło. Wywiezione? Eksterminowane? Ja jestem przekonana, że istota, która jest w stanie zatłuc starą chorą kotkę, w odpowiednich okolicznościach rzuci się z kijem, maczetą na innego człowieka, którego jakiś wódz albo kapłan zdefiniuje jako wroga" - napisała Bator na Facebooku.

d17hnud

Jak poinformowała pisarka w poście, chęć pomocy zgłosiła detektyw, która ma rozwikłać tajemnicę znikających kotów. Karmicielka kotów, która od 20 lat opiekuje się zamkowymi czworonogami, zorganizowała zbiórkę pieniędzy na nagrodę dla osoby, która wskaże, kto zabiera zwierzęta. Kobieta podejrzewa, że koty zostały wywiezione, bo przeszkadzały właścicielom jednego z lokali usytuowanych w pobliżu zamku.

d17hnud

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share

d17hnud

d17hnud
d17hnud
Więcej tematów