wybory prezydenckie 2025 (strona 62 z 91)

Rozdział państwo-Kościół? Senyszyn: Trzeba zlikwidować przywileje podatkowe
WIDEO

Rozdział państwo-Kościół? Senyszyn: Trzeba zlikwidować przywileje podatkowe

- Kto zbierał dla pani podpisy? Zebranie 100 tys. podpisów, a w pani przypadku 150 tys., pod kandydaturą na prezydenta nie jest proste - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w Wirtualnej Polsce, zwrócił się do swojego gościa - kandydatki na prezydenta Joanny Senyszyn. - To jest bardzo trudne - przyznała Senyszyn. - Mam poparcie Stowarzyszenia Lewicy Demokratycznej, poparli mnie też bezpartyjni - nie mylić z Bezpartyjnymi Samorządowcami, także część środowiska rolniczego, które uważa, że teraz nie ma przedstawiciela w Sejmie - dodała. Przyznała, że podpisy zbierali wolontariusze, którzy przynosili je później do sztabu wyborczego. Listy drukował także tygodnik "Nie" i "Fakty po Mitach". - Gdyby została pani prezydentką, jak uregulowałaby pani kwestię państwo-Kościół? - zapytał prowadzący program. - Polska jest państwem wyznaniowym, nie jest państwem świeckim, mimo że 70 proc. Polaków chciałoby żyć w świeckim państwie. I to dotyczy również oczywiście katolików - odparła Senyszyn. - Przede wszystkim państwo nie może dawać przywilejów finansowych. I tutaj to już zdecydowana większość Polaków jest za likwidacją przywilejów finansowych Kościoła. Z tym że akurat wszyscy mówią tylko o Funduszu Kościelnym. To jest 275 mln zł rocznie. Podczas gdy Kościół dostaje z budżetu państwa, w różnej formie, co najmniej 10, a może i 15 mld zł rocznie. I taką główną pozycją, którą należy zlikwidować, to jest uprzywilejowanie podatkowe, to są zwolnienia podatkowe - mówiła. Zapytana o to, co zrobiłaby z kaplicą w Pałacu Prezydenckim, odparła, że podczas jej urzędowania byłaby nieczynna. - Ale nie likwidowałabym jej, bo to są koszty. A być może następny prezydent będzie miał inne poglądy - dodała Senyszyn.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Rosja będzie mieszać w wyborach w Polsce? Ministra: Wiem, że tak będzie
WIDEO

Rosja będzie mieszać w wyborach w Polsce? Ministra: Wiem, że tak będzie

Prowadzący program "Tłit" w WP Patryk Michalski zapytał ministrę funduszy i gospodarki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz (Polska 2050-Trzecia Droga) o zagrożenie cyberatakami podczas kampanii wyborczej. "Pierwszy cios został właśnie wyprowadzony. W internecie ruszyła kampania dezinformacyjna - pojawiły się wiadomości, że UE zablokuje majowe wybory prezydenckie w Polsce, a także uniemożliwi start Sławomirowi Mentzenowi. A to dopiero początek" - czytamy w "Rzeczpospolitej". - Spodziewa się pani, że Rosja będzie chciała jakoś podgrzać emocje i wpłynąć na przebieg wyborów w Polsce? - dopytywał. - Ja się nie spodziewam. Wiem, że tak będzie - odparła minister. - Uważam i traktuję to osobiście bardzo poważnie, że jesteśmy nie tylko jako Polska, bo to jest atak na właściwie wszystkie - w mniejszym lub większym stopniu - kraje europejskie, adresatem cyberagresji, ale też agresji dezinformacyjnej - dodała. - To jest atak, który ma na celu zniszczenie nas od środka jako państwo, jako demokrację, jako wspólnotę, jako społeczeństwo, jako Unię Europejską. Wszystko, co dzieli, wszystko, co niszczy, jest dla Rosji dobre, dlatego że ten reżim czuje się mocniejszy, jeżeli sąsiaduje ze słabymi, podzielonymi gdzieś w środku społeczeństwami - tłumaczyła. - To jest super poważne i wszyscy powinniśmy to gdzieś zawsze mieć z tyłu głowy - dodała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Ministra ostro o TVP. Padło porównanie z telewizją "za PiS"
WIDEO

Ministra ostro o TVP. Padło porównanie z telewizją "za PiS"

Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w WP, zapytał ministrę funduszy i gospodarki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz (Polska 2050-Trzecia Droga) o debaty prezydenckie i ich wpływ na współpracę w rządzie między koalicjantami. Ministra zapewniała, że rozdziela te dwie kwestie i uważa, że nie ma żadnego powodu, by rzutowało to na współpracę w rządzie. Prowadzący zwrócił uwagę na słowa ministra sportu Sławomira Nitrasa, które padły na antenie radia Tok FM. Nitras stwierdził, że "mógłby tu przyjść i wytoczyć setki zarzutów, jak się zachowują niektóre panie ministry, na ile są lojalne wobec rządu". - Nie mam pojęcia, o co chodzi. Ja na pewno takich rzeczy nie robię - odparła ministra Pełczyńska-Nałęcz. - Mam jednak poczucie, abstrahując od tej konkretnej wypowiedzi, że cała sytuacja wokół debat zabolała sztab prezydenta Trzaskowskiego i dlatego są takie emocjonalne reakcje - dodała. Jej zdaniem w związku z debatą w Końskich wydarzyła się "rzecz poważna wokół telewizji publicznej". - Moim zdaniem zaświeciło się wielkie czerwone światło, gdzie jest telewizja publiczna i czy przypadkiem to, co było bardzo złe za PiS, nagle teraz też się nie dzieje. Że jest to telewizja na telefon polityczny, a tak nie powinno być - zwróciła uwagę polityk Polski 2050-Trzeciej Drogi. Na uwagę, że jest to bardzo mocny zarzut, Pełczyńska-Nałęcz odparła, że taka jest sekwencja wydarzeń. - Kandydat chce mieć debatę jeden na jednego i zaraz telewizja publiczna się na to zgadza - stwierdziła. - Dobrze się stało, że na koniec jednak udało się (...) zrobić debatę, w której ci, co chcieli, mogli wziąć udział, czyli obywatele dostali równą debatę z równym dostępem wszystkich chętnych. I to jest dobre - dodała Pełczyńska-Nałęcz.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Senyszyn o "straszeniu wojną". Przypomina słowa Tuska
WIDEO

Senyszyn o "straszeniu wojną". Przypomina słowa Tuska

Gościem programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce była w środę kandydatka na prezydenta Joanna Senyszyn z SLD. Prowadzący rozmowę Patryk Michalski zwrócił uwagę, że podczas debaty w Końskich zapowiedziała, że chce być matką, która kocha wszystkie dzieci i zakończyć wojnę polsko-polską. - Tak, takie zakończenie jest absolutnie konieczne. I to właśnie widać po sympatii, którą wzbudziłam tymi słowami. Bardzo wiele osób pisało do mnie, że jest wzruszonych, bo rzeczywiście chciałoby, żeby nie było tego oporu, żeby nie było tej nienawiści, żeby jakoś wszyscy mogli ze sobą rozmawiać - odparła Senyszyn. Zapewniła, że swoje kandydowanie w wyborach prezydenckich traktuje poważnie, bo ma szansę "przedstawienia bardzo szerokiemu gronu swoich poglądów, które często odbiegają od typowych politycznych poglądów na wiele spraw". Jak dodała, wydawanie 5 proc. PKB na armię to absolutnie za dużo. Na uwagę prowadzącego, czy nie obawia się, że głosząc takie poglądy nie zdobędzie poparcia, bowiem - jak wynika z sondaży - większość Polaków obawia się o swoje bezpieczeństwo a Rosja nie wyklucza ataku na jeden z krajów bałtyckich, odparła, że "to jest straszenie ze strony Rosji, wojny nie będzie". - Rosja nie ma interesu, żeby napadać, na którykolwiek z krajów NATO - dodała. - Czyli nie uważa pani Rosji za nasze strategiczne zagrożenie, za zagrożenie dla krajów NATO? - dopytywał prowadzący. - Rosja jest strategicznym zagrożeniem, ale to zagrożenie w ogóle jest ze Wschodu. To są również Chiny. Świat się w tej chwili zmienił - przyznała. - Natomiast straszenie wojną jest bardzo wygodne dla rządzących. Dlatego, że jeśli społeczeństwo się boi, to konsoliduje się wokół partii rządzącej. Tak przecież było w 2014 roku. Ja to doskonale pamiętam, kiedy notowania Platformy spadały przed wyborami europejskimi, to premier Tusk powiedział: "Nie wiadomo, czy polskie dzieci pójdą 1 września do szkoły". No i od razu notowania Platformy na eurowybory wzrosły - zauważyła Joanna Senyszyn.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Mentzen zagrożeniem dla Nawrockiego? "To nie jest ta liga"
WIDEO

Mentzen zagrożeniem dla Nawrockiego? "To nie jest ta liga"

Kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen w trakcie debaty Republiki kilkukrotnie powtarzał to samo zdanie. - Jeśli nie chcecie, żeby Tusk miał pełnię władzy, a Trzaskowski wygrał te wybory - głosujcie na mnie. Mam najwyższe szanse na wygraną z Trzaskowskim w drugiej turze - tym zdaniem Mentzen kończył praktycznie każdą wypowiedź. W programie “Tłit” WP prowadzący Michał Wróblewski zwrócił również uwagę, że kandydat Konfederacji zaczepiał Karola Nawrockiego podczas wydarzenia i zadawał mu pytania. - Przede wszystkim nie było żadnego pojedynku. Wie pan, jak ktoś, kto aspiruje, pana zaczepia, no bo chce się nieco ogrzać w pańskim blasku, to nie nazywajmy tego pojedynkiem. Z całą sympatią dla Sławomira Mentzena jako człowieka to nie jest ta liga - mówił poseł PiS Radosław Fogiel. Według polityka PiS to Karol Nawrocki jest dzisiaj na czele stawki i ma poparcie partii, która cieszy się dużo większym zaufaniem. - Też to powtarzanie tego zaklęcia. To nie ja się czepiam Mentzena, tylko czytałem na żywo różne komentarze po debacie. Opinia, że ktoś tak wstawił syntezator mowy, była dość częsta w internecie, więc obawiam się, że tutaj raczej zrobili doradcy z Mentzena mema - ocenił Fogiel. - Sztab Trzaskowskiego chciałby doprowadzić do sytuacji, w której ich wymarzony kandydat, czyli Mentzen, jest w drugiej turze. Oni doskonale wiedzą, że Mentzen nie ma szans zdobyć takiego poparcia. Jest absolutnie nieakceptowalny dla dużej części elektoratu, ma szklany sufit i zdają sobie sprawę, że Trzaskowski versus Mentzen byłoby 70-30. Dlatego tak atakują Karola Nawrockiego - podsumował.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul