WAŻNE
TERAZ

Irański dron w Azerbejdżanie. Atak na lotnisko

utrata prawa jazdy

Drift na oczach policjantów. Kierowca skody uderzył w radiowóz
WIDEO

Drift na oczach policjantów. Kierowca skody uderzył w radiowóz

Popisywanie się na śniegu nie popłaca. Przekonał się o tym 25-letni kierowca skody, który "kręcił bączki" na śniegu w Kielcach. Kierujący osobówką popisywał się na osiedlowych drogach i parkingach, aż niespodziewanie doprowadził do kolizji z radiowozem. Świętokrzyska policja udostępniła nagranie z monitoringu ku przestrodze. Widać na nim, że mężczyzna do driftu na śniegu obrał na cel osiedlowe skrzyżowanie, a następnie wracał na parking pod blokiem. W pewnym momencie na drodze pojawił się radiowóz. Policyjne auto powoli przemierzało ulicę Sokolą, aż nagle kierujący skodą wyjechał z ulicy Niepodległości na "ręcznym", wymuszając pierwszeństwo, co skutkowało kolizją. Jak się później okazało, 25-latek był pijany. "Lawinę kłopotów sprowadził na siebie 25-latek z powiatu kieleckiego. Kierował skodą mając ponad promil alkoholu w organizmie i spowodował kolizję z oznakowanym radiowozem. Chwilę przed tym driftował pod skarżyskim marketem, po czym brawurowo włączył się ślizganiem do ruchu na ulicy Sokolej. Trzecia uliczna "parada" już mu się nie powiodła. Wyczyny byłego już kierowcy zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Szybko okazało się, że sprawca zdarzenia jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu. Mężczyzna stracił prawo jazdy" - przekazała policja w oświadczeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Rynek był dla niego za mały. Za brawurową jazdę kierowca bmw stracił prawo jazdy
WIDEO

Rynek był dla niego za mały. Za brawurową jazdę kierowca bmw stracił prawo jazdy

Coraz częściej występuje oblodzenie dróg, a młodzi kierowcy wykorzystują takie okazje do popisywania się. Jeden z mieszkańców Wolsztyna w Wielkopolsce przekonał się o tym na własnej skórze. Policja udostępniła nagrania z kamer monitoringu, na których widać, jak białe bmw wjeżdża na rynek miasta, ślizgając się przy tym na zakręcie, a następnie uderza w tył innego auta stojącego na parkingu. Co ciekawe, sprawca kolizji po chwili wrzuca wsteczny bieg i ucieka z miejsca zdarzenia. Policja została poinformowana o wszystkim przez właściciela uszkodzonego auta. Funkcjonariusze, dzięki kamerom szybko ustalili, kto stoi za tą brawurową jazdą i był to 18-latek dobrze znany wolsztyńskiej policji. "Osiemnastoletni wolsztynianin został ukarany wysokim mandatem i stracił prawo jazdy, po tym jak kilka dni temu na Rynku w Wolsztynie spowodował kolizję. Było to jego trzecie wykroczenie na przestrzeni niespełna tygodnia, którym przekroczył liczbę punktów karnych. Brak poszanowania przepisów, brawura i nonszalancja spowodowały, że uprawnieniami do kierowania cieszył się nieco ponad miesiąc. Musi też liczyć się z konsekwencjami finansowymi wynikającymi z uszkodzenia samochodu, w który uderzył" - przekazała policja w oświadczeniu. 18-latek przyznał się do spowodowania kolizji, za co ukarany został mandatem w wysokości 1500 złotych i 10 punktami karnymi. Z racji, że wcześniej miał już on 20 pkt karnych, dodatkowe wykroczenie sprawiło, że stracił prawo jazdy. Gdyby tego było mało, po kolizji uciekł z miejsca zdarzenia, dlatego teraz musi liczyć się z tym, że wypłacone przez ubezpieczyciela roszczenie dla właściciela uszkodzonego pojazdu, na zasadzie regresu ubezpieczeniowego będzie musiał pokryć z własnej kieszeni.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki