nowy ład pis

Kaczyński ogłosił sporą zmianę w szkołach. "O to bym pretensji nie miał"
1:32

Kaczyński ogłosił sporą zmianę w szkołach. "O to bym pretensji nie miał"

W sobotę na specjalnej konwencji Prawa i Sprawiedliwości ogłoszony został Polski Ład. Społeczno-gospodarczy program oparto na pięciu głównych filarach, które dotyczą m.in. służby zdrowia, emerytury, pracy i podatków a także mieszkań oraz inwestycji. W prezentacji Polskiego Ładu odniesiono się również do zmian w systemie edukacji, które zakładają m.in. wprowadzenie do planu lekcji polskich uczniów po dwie lub trzy godziny zajęć z historii powszechnej oraz historii polski. Wśród części opinii publicznej pojawiły się pewne wątpliwości co do rzeczywistej intencji obozu rządzącego w kwestii wprowadzenia tych zmian. Z kolei gość programu "Newsroom” WP prof. Sławomir Sowiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, zapytany o to, czy te zmiany to "budowanie historii według PiS", uspokaja. - Tu nie ma niczego nowego. Obóz Prawa i Sprawiedliwości właściwie od roku 2015 bardzo mocno stawiał akcent na politykę historyczną. Bardzo mocno krytykował to, co sam nazywał "pedagogiką wstydu", chociaż ja się z tą krytyką nie zgadzam. Elementem tego ma być tworzenie tożsamości narodowej młodego pokolenia. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby dzieci uczyły się historii w szkole. Oczywiście ważne, żeby ta historia była uczona dobrze. Po drugie też, żebyśmy uczyli nasze dzieci w otwarty sposób (…) – stwierdził prof. Sowiński. Natomiast zapytany, czy nie jest to próba wychowywania sobie wyborców przez Prawo i Sprawiedliwość odpowiedział, że w zmianach zaproponowanych przez PiS nie chodzi konkretnie o to. - Każdy rząd prowadził w tym zakresie jakąś politykę. Poza tym ja nie jestem pewien, że te dzieci, które dzisiaj idą do szkoły, za 10 czy 15 lat będą żyły w państwie rządzonym przez PiS. Czytam to raczej jako pewne wychowywanie obywateli. Można dyskutować z tą wizją tożsamości narodowej, którą niesie PiS. Ale to, że chcą wychowywać obywateli? O to bym pretensji nie miał – powiedział gość "Newsroom" Wirtualnej Polski prof. Sławomir Sowiński.
"Mateusz Morawiecki jak Donald Tusk". Śmiałe porównanie po prezentacji Polskiego Ładu
5:33

"Mateusz Morawiecki jak Donald Tusk". Śmiałe porównanie po prezentacji Polskiego Ładu

Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło podczas sobotniej specjalnej konwencji partii szczegóły Polskiego Ładu. Podzielony na pięć filarów program społeczno-gospodarczy ma pomóc Polsce otrząsnąć się z problemów, które pojawiły się przez pandemię koronawirusa. Jednak jak zauważa rozmówca Mateusza Ratajczaka prof. Sławomir Sowiński, termin prezentacji Nowego Ładu przez PiS nie jest przypadkowy. Sobota to również dzień, w którym zniesiona została spora część obostrzeń, w tym m.in. obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu. To także pierwszy dzień, w którym po bardzo długiej przerwie możemy skorzystać z ogródków gastronomicznych. Jak twierdzi prof. Sowiński, obóz rządzący wybrał ten dzień z uwagi na dobre nastroje społeczne. - To jest można powiedzieć pewna specjalność obozu „dobrej zmiany” . Niezależnie od tego jak oceniamy Prawo i Sprawiedliwość, czy popieramy czy nie, to trudno jednak nie dostrzec, że chodzi im o odczytywanie nastrojów społecznych, społecznych nadziei i aspiracji. Politycy PiS-u byli zawsze w tej kwestii bardzo profesjonalni. Rzeczywiście, dzisiaj spotykają się z oczekiwaniami i aspiracjami nie tylko swoich wyborców, ale też całego społeczeństwa. To jest w polityce niezwykle ważne – zauważa gość programu „Newsroom” WP. Porównał też obecne działania PiS do charyzmy byłego premiera Donalda Tuska z czasów jego pierwszej kadencji. - Poza tym mają bardzo szeroką i przemyślaną wizję na miarę tego, w jaki sposób wchodził z impetem w politykę w roku 2007 jako premier Donald Tusk, bo to przypomina taką poetykę i dynamikę Platformy Obywatelskiej z pierwszej kadencji Tuska – stwierdził prof. Sławomir Sowiński.