Górale znów się kłócą, a narciarze nie pojadą po prywatnym gruncie
Gdzie dwóch się bije, tam narciarz traci – tak można sparafrazować powiedzenie, by odzwierciedlało historię z Zakopanego. W tym roku miłośnicy biegówek nie pojadą przez okolicę Wielkiej Krokwi, ponieważ właściciel na znak protestu zamknął teren.