Dzieci czekały, prezydent i prezes PiS nie przyjechali na otwarcie rond im pary prezydenckiej
W podwarszawskim Sękocinie Nowym w niedzielę nadano dwóm rondom imiona prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Marii Kaczyńskiej. - Dzieci należące do chóru, który śpiewał w czasie uroczystości, czekały wystrojone w upale. Dostały informację od nauczycielki, że pojawią się prezydent i Jarosław Kaczyński. Politycy jednak nie dojechali - mówi Wirtualnej Polsce dziennikarz Adam Buła, którego dwie córki śpiewają w chórze. Ostatecznie dojechał tylko poseł PiS Jacek Sasin. - Prezes Kaczyński ma dużo obowiązków i nie może być wszędzie. Odczytałem list, który napisał z tej okazji - wyjaśnia polityk.
Magda Mieśnik