Szczepienie na COVID-19 w Polsce. Prof. Mastalerz-Migas wskazała, co nie gra
Po konferencji prasowej, na której szef Kancelarii Premiera i koordynator Narodowego Programu Szczepień Michał Dworczyk zapowiedział skrócenie okresu oczekiwania na przyjęcie drugiej dawki szczepienia, przychodnie przeżywają oblężenie pacjentów. Okazuje się jednak, że przyspieszenie terminu jest zależne od czynników, o których Dworczyk nie wspomniał. Prof. Agnieszka Mastalerz-Migas powiedziała w programie WP "Newsroom", że przyspieszenie terminu drugiej dawki możliwe jest na razie głównie w przypadkach, kiedy zwolni się termin zajmowany przez innego pacjenta. Tłumaczyła również czego wymagałoby systemowe przyspieszenie wszystkich drugich terminów szczepień. - Musielibyśmy dostać większe dostawy do punktów szczepień, czyli przenieść te dawki, które są zaplanowane na lipiec i nawet już na sierpień na wcześniejsze terminy i wtedy moglibyśmy przenosić większe liczby pacjentów i przyspieszać - wyjaśniła.