Mają noże, kamienie i kije - Kair znów w ogniu walk
Uzbrojeni w noże i kije zwolennicy prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka wracają na plac Tahrir w Kairze, gdzie są zebrani uczestnicy antyrządowego protestu. Armia próbowała rozdzielić wrogie obozy, ale pro-prezydencka grupa przerwała wojskowy kordon. Ponownie wybuchły starcia, obie strony obrzucają się kamieniami, słychać też strzały. Nad ranem na placu otworzono ogień do demonstrantów. Podczas ostatnich zamieszek zginęło sześć osób, a ponad 800 zostało rannych.