12-latek z Łodzi powiesił się na psiej smyczy
Deszczowe, środowe popołudnie. W łódzkim bloku przy ul. Dostojewskiego ciszę rozrywa przenikliwy krzyk dziecka. Na klatce schodowej zaczyna się rumor, ktoś biega, trzaskają drzwi. Kilkadziesiąt minut później przed budynek przyjeżdża na sygnale karetka pogotowia. Sanitariusze wynoszą z mieszkania na trzecim piętrze 12-letniego Kamila. Chłopiec jest nieprzytomny. Próbował popełnić samobójstwo. W mieszkaniu została zapłakana 9-letnia siostra Kamila i zniszczona psia smycz, na której chłopiec się powiesił.