Półtora metra wody. Wojsko przyjechało i odjechało, ludzie zostali sami
11 lipca Grójec w woj. świętokrzyskim zatonął. Lało przez kilka godzin, na drogach i posesjach pojawiło się nawet do 1,5 metra wody. Żywioł spustoszył blisko 200 gospodarstw. Mieszkańcy do dziś pytają, dlaczego nie pomogli im żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy w dniu zdarzenia nawet przybyli na miejsce. Pojawili się na spotkaniu sztabu kryzysowego, po czym odjechali.