Trwa ładowanie...
d1uae5d
Szymon Hołownia o słowach Marty Lempart. "Nie mieści mi się w głowie"

Szymon Hołownia o słowach Marty Lempart. "Nie mieści mi się w głowie"

Szymon Hołownia w programie "Tłit" Wirtualnej Polski powiedział, co powinni zrobić posłowie w obecnej sytuacji prawnej po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. - Sejm jak najszybciej powinien uchwalić ustawę o statusie quo ante (poprzedni stan rzeczy - przyp. red.), czyli do stanu z 1993 roku, a później rozpocząć dalsze prace - powiedział lider partii Polska 2050. - Powinniśmy zbudować mechanizm obywatelskich konsultacji w oparciu o stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, być może też o Senat. Trzeba napisać pytania referendalne, a nie odpowiedzi - przekazał. Szymon Hołownia odniósł się także do słów Marty Lempart dotyczących ścigania lekarzy, którzy będą odmawiać aborcji. - To mi się kompletnie nie mieście w głowie - powiedział Hołownia. - Sejm przerzucił odpowiedzialność na Trybunał Konstytucyjny, a teraz Marta Lempart chce ją przerzucić na boga ducha winnych lekarzy - powiedział. - Lekarze znajdą się pod dramatyczną presją, bo to oni, a nie Jarosław Kaczyński, będą patrzyli na łzy ludzi i ich dramaty - dodał. - Nie rozumiem wypowiedzi Marty Lampart - stwierdził gość Patrycjusza Wyżgi. Szymon Hołownia zdradził także, co myśli o liderce Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. - Z wieloma poglądami Marty Lempart się nie zgadzam, podobnie jak z formą, która je wyraża - powiedział.

Co w obecnej sytuacji prawnej, pańRozwiń

Transkrypcja:

Co w obecnej sytuacji prawnej, pańskim zdaniem, powinni zrobić posłowie? Myślę oczywiście o wyroku Trybunału Konstytucyjnego. O tym mówimy od samego początku i o tym też mówią nasi prawnicy. Poglądy w sprawie aborcji mamy różne, ja również z ludźmi, którzy są w moim ruchu, mamy różne poglądy w tej sprawie. Jeżeli doszłoby do referendum czy do głosowania w Sejmie, każdy, no nie każdy, ale wielu z nas głosowałoby pewnie zupełnie inaczej. Natomiast tu nie chodzi o nasze osobiste poglądy, tu chodzi o perspektywę odpowiedzialności za państwo, w którym wszyscy musimy się zmieścić - i ludzie, którzy mają taki pogląd i ludzie, którzy mają taki pogląd. I my musimy, ja nie mówię, że wypośrodkować, tylko musimy jakąś decyzję podjąć. Bo nie może to wisieć w jakiejś przestrzeni, jakimś limbo, w którym nie podejmujemy decyzji. My mówimy jasno, co teraz trzeba zrobić - trzeba, jak najszybciej Sejm powinien uchwalić ustawę, bo może, zgodnie z tym co mówią specjaliści, ustawę o status quo ante, o powrocie do status quo ante, czyli do stanu z '93 roku. A później rozpocząć pracę, powinniśmy jak najszybciej zbudować mechanizm obywatelskich konsultacji w oparciu o RPO, w oparciu być może o Senat, na pewno NGO'sy, które mają doświadczenie w tym, żeby jak najszybciej i jak najsensowniej napisać pytania, a nie odpowiedzi, referendalne. Tutaj następnym elementem tego planu muszą być nowe wybory. Bo jeżeli my zrobimy referendum i damy je do tego Sejmu, to Sejm ma moc i na pewno to zrobi, zmieni te pytania i wypaczy tak, żeby wyszło znowu na wolę Kaczyńskiego. A jak pan podchodzi do słów Marty Lempart, która mówi publicznie i zachęca do tego - będziemy ścigać, będziemy ścigać lekarzy, którzy odmawiają aborcji, w oparciu o te nowe przepisy? No to to jest rzecz, która kompletnie mi się nie mieści w głowie. Proszę zobaczyć, jaki tu jest mechanizm przepychania odpowiedzialności. Przecież nawet zgodnie z prawem, z obyczajem, z praktyką prawną w Polsce nie można było przepchnąć tej odpowiedzialności na Trybunał Konstytucyjny, już mówiąc kolokwialnie, bo w Sejmie procedowany jest po pierwszym czytaniu obywatelski projekt ustawy w tej sprawie od bardzo długiego czasu. A więc są pracę w Sejmie. Tymczasem Sejm przerzuca odpowiedzialność na Trybunał Konstytucyjny, robi to bardzo sprytnie, a teraz Marta Lempart chce przerzucać odpowiedzialność na Bogu ducha winnych lekarzy. To nie lekarze są tutaj stroną, lekarze znajdą się w tej chwili po dramatyczną presją, bo to oni, a nie Jarosław Kaczyński, będą patrzyli na łzy tych ludzi, którzy będą do nich przychodzili ze swoimi ludzkimi dramatami. Kaczyńskiej będzie wożony w ochronie od jednego poligonu do drugiego, żeby się schować przed ludźmi, otoczony podwójnym kordonem obstawy, a to lekarze będą tymi, którzy będą dzisiaj musieli z tymi naprawdę przeżywającymi dramaty ludźmi rozmawiać. Więc nie rozumiem tej wypowiedzi Marty Lempart. Uważam ją za, no nie chce powiedzieć absurdalną, ale kompletnie nie na miejscu. Co pan w ogóle myśli o Marcie Lempart? To jest charyzmatyczna liderka, która skutecznie pociąga tłumy? A to nie ma znaczenia, wie pan, co ja myślę o Marcie Lempart. Staram się bardzo mocno wyjść ze świata, w którym o osobach, a nie rozmawia się o rzeczach. Mogę rozmawiać o poglądach Marty Lempart, z wieloma się nie zgadzam, często nie zgadzam się z formą, w których nie wyraża, natomiast na pewno jest dziś osobą, która organizuje wokół siebie jakąś część protestujących przeciwko temu, co się dzisiaj w Polsce dzieje, jakąś część społeczeństwa. Myśmy mieli z Martą Lempart różne swoje, że tak powiem, przeboje, jak pan o tym dobrze wie. Natomiast kiedyś w czasie jednej debaty, w której braliśmy wspólnie udział, pamiętam, że to chyba z jej ust padły słowa, które bardzo mi się spodobały - że Ogólnopolski Strajk Kobiet nie idzie dzisiaj, nie prowadzi ludzi, tylko idzie z ludźmi. I to jest to myślenie... Dzisiaj zdaje się Marta Lempart zachęca: chodźcie za nami i przy okazji zostawiajcie ślady. Co to może oznaczać, zostawiajcie ślady podczas strajków kobiet? Nie wiem, nie mam pojęcia. A myśli pan, że to może być nawoływanie do wandalizmu na przykład, do mazania po murach? Nie mam pojęcia, naprawdę nie mam pojęcia. Nie wydaje mi się, żeby o coś takiego chodziło. Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi, bo nie mam zielonego pojęcia, o co może chodzić.
d1uae5d
d1uae5d
Więcej tematów