Na uroczystości z okazji pierwszej rocznicy inauguracji misji Caldwell wyraził się z uznaniem o postępach w szkoleniu Afgańczyków. Zaznaczył jednocześnie, że bez zwiększenia liczby instruktorów proces przejmowania kontroli nad krajem przez siły afgańskie - i tym samym zastępowania oddziałów międzynarodowych - może się opóźnić.
Według Caldwella, nowych 900 szkoleniowców dołączyłoby do 1800 instruktorów, działających już w Afganistanie. - Obecnie odczuwa się zwłaszcza niedobór osób o szczególnych kwalifikacjach, które np. nauczyłyby Afgańczyków, jak administruje się szpitalami czy też wprowadziłyby ich w tajniki pilotażu oraz obsługi naziemnej śmigłowców Mi-17 - zaznaczył amerykański generał.