Suski zasłabł. Prokurator: zostało to potraktowane poważnie
Poseł PiS Marek Suski zasłabł w prokuraturze. - Stwierdził, że się źle poczuł i powiedział, że prawdopodobnie dostał zawału - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. - Potraktowane to zostało poważnie, a nie jako gest teatralny. Została wezwana karetka - podkreśla.
Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce, we wtorek miało się odbyć przesłuchanie posła PiS Marka Suskiego w związku z zawiadomieniem Ewy Wrzosek dotyczącym incydentu podczas protestu w 2025 r. Europoseł PiS Jacek Ozdoba powiedział wtedy, że "pchnie" prokurator Wrzosek, a Suski miał mu sugerować, by zrobił to "delikatnie".
W wtorek Suski zasłabł podczas przesłuchania w prokuraturze, wezwano karetkę. Polityk w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdza, że zdenerwowała go obecność Wrzosek.
- Gdy zobaczyłem panią Wrzosek, doznałem bólu i skoku ciśnienia. Poprosiłem o karetkę, nie nadawałem się do przesłuchiwania. Powiedziałem pani Wrzosek, że nie chcę tu umierać, jak nasza koleżanka, śp. Basia Skrzypek - mówi Wirtualnej Polsce poseł PiS.
Chodzi o wieloletnią współpracownicę Jarosława Kaczyńskiego, która zmarła w marcu 2025 r., trzy dni po przesłuchaniu ws. śledztwa dotyczącego spółki Srebrna.
Prokurator: poseł powiedział, że prawdopodobnie dostał zawału
Jak przekazał Wirtualnej Polsce rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba, sprawę Ozdoby prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie. Ze względu na to, że zarówno Wrzosek, jak i Suski pracują w Warszawie, to zdecydowano się na telekonferencję. Polityk jako świadek i prokurator jako pokrzywdzona stawili się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Suskiemu towarzyszył pełnomocnik.
- Poseł Suski był zdziwiony obecnością Ewy Wrzosek. Nawiązał do wydarzeń z marca zeszłego roku związanych ze śmiercią Barbary Skrzypek, jak również stwierdził, że się źle poczuł i powiedział, że prawdopodobnie dostał zawału. Poprosił o wezwanie pogotowia - opisuje prokurator Skiba.
- Biorąc pod uwagę wiek świadka, alarmowane przez niego i znane powszechnie opinii publicznej problemy kardiologiczne, o których było głośno latem zeszłego roku, jak również słowa wypowiedziane przez niego przed rozpoczęciem przesłuchania, potraktowane to zostało poważnie, a nie jako gest teatralny. Została wezwana karetka - relacjonuje.
-Termin przesłuchania został przełożony na 1 kwietnia. Formalnie przesłuchanie się nie rozpoczęło, chociaż już było połączenie z prokuratorem - dodaje prokurator Skiba.
- Po kilku minutach badań dokonanych w karetce, odebraniu wywiadu, poseł Suski opuścił o własnych siłach budynek prokuratury - zaznacza.
Nie pierwsze przesłuchanie z udziałem Wrzosek
Prokurator dodaje, że przed przesłuchaniem nie doszło między Suskim a Wrzosek do kłótni, "ale były słowa wskazujące na zaskoczenie i niechęć ze strony posła Suskiego do obecności podczas jego przesłuchania pokrzywdzonej". - Natomiast Ewa Wrzosek też powołała się chyba na swoje uprawnienia do bycia stroną w tym postępowaniu i możliwości zadawania świadkowi pytań - mówi.
- Z informacji uzyskanych od prowadzącego postępowanie prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie wynika, że w tej sprawie byli już różni dygnitarze państwowi i politycy przesłuchiwani w obecności Ewy Wrzosek i dotychczas takie zdarzenia nie miały miejsca - podkreśla prokurator.
Dodaje, że nie ma informacji, czy w związku ze sprawą Wrzosek pojawi się na przesłuchaniu Suskiego 1 kwietnia.
- Natomiast to jest jej prawo jako strony postępowania, żeby przesłuchanie się odbywało z jej udziałem - mówi prokurator Skiba.
Adam Zygiel, dziennikarz Wirtualnej Polski