Trwa ładowanie...
d1phjw6

Strajk sprzedawców oscypków w Zakopanem. W wakacje może zabraknąć serków

Sprzedawcy oscypków z Zakopanego ogłosili strajk i bojkotują urzędowe przetargi na dzierżawę stoisk na głównej alei handlowej stolicy Tatr. Spór rzuca nowe światło na przyczyny wakacyjnej drożyzny. Trudno się dziwić, że kawałek serka kosztuje 20-40 złotych, skoro sprzedawcy za dzierżawę stoiska płacą nawet 21 tys. zł miesięcznie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zakopane. Sprzedawcy oscypków ogłosili strajk. Już najbliższe wakacje sprzedaż popularnych serków zagrożona
Zakopane. Sprzedawcy oscypków ogłosili strajk. Już najbliższe wakacje sprzedaż popularnych serków zagrożona (GETTY)
d1phjw6

Możliwe, że w wakacje w Zakopanem oscypek stanie się towarem trudno dostępnym. Na 26 dostępnych stoisk handlowych znaleziono jedynie dwóch chętnych do poprowadzenia sprzedaży. Jeden z ostatnich przetargów organizowanych przez Zakopiańskie Centrum Kultury skończył się całkowitym fiaskiem. Nie wpłynęła ani jedna oferta. Chodzi o zezwolenia na handel obowiązujące od 1 lipca.

Koniec oscypkowego eldorado

Gazeta Krakowska ogłosiła koniec "oscypkowego eldorado" i cytuje zbulwersowanych górali: - Zdecydowaliśmy, że nie będziemy w tym roku przystępować do przetargu chyba, że ZCK zmieni do nas nastawienie - mówią sprzedawcy oscypków na Krupówkach i pod Gubałówką.

d1phjw6

- W naszej opinii jesteśmy tylko od tego, by płacić Zakopiańskiemu Centrum Kultury ciężkie pieniądze, a nie dostajemy nic w zamian. To nie do uwierzenia, ale płacimy 20 tysięcy złotych miesięcznie, a odcina się nam nawet prąd. Nie mamy jak podłączyć lodówek, w których powinniśmy trzymać serki. Skutek tego jest taki, że później przychodzi do nas sanepid i dostajemy mandaty zupełnie nie z naszej winy - żalą się.

Zobacz też: Wybory prezydenckie 2020. Co zrobić, aby zagłosować - PKW

Winny koronawirus. Górale boją się bankructwa

Sprzedawców oscypków mocno poturbował kryzys związany z koronawirusem. W marcu i kwietniu sprzedaż stanęła ze względu na obostrzenia epidemiczne. Rzekomo w maju obroty tez niebyły zbyt duże. "Oscypkarze" domagają się zmiany zasad umów dzierżawnych. Tak, by w razie drugiej fali epidemii i powrotu obostrzeń mogli zrezygnować ze sprzedaży, bez konsekwencji finansowych.

d1phjw6

- Dziś podpiszę umowę na dzierżawę stoiska na kolejne 12 miesięcy i zaraz znów wszystko w naszym kraju zamkną i w góry nie przyjadą turyści. Nikt z nas w obecnej sytuacji nie podejmie takiego ryzyka - dodaje jedna ze sprzedawczyń.

Zakopane. Dlaczego tak drogo?

Zakopiańscy urzędnicy nie chcą na to przystać. Obawiają się, że sprytni górale płaciliby tylko za handel w miesiącach szczytu turystycznego, a jesienią kramy stałyby puste. To zaś oznaczałoby dziurę w budżecie Zakopanego. Z pieniędzy uzyskanych na oscypkach Zakopiańskie Centrum Kultury finansuje imprezy i atrakcje kulturalne.

d1phjw6

Spór ujawnił pośrednią przyczynę kosmicznej drożyzny panującej w Zakopanem. Jak się okazuje, rekordowa stawka za wynajem niewielkiego stoiska wynosi 21 tys. zł miesięcznie. Astronomiczne stawki wyznaczył system przetargów, w których prawo do sprzedaży oscypka dostaje ten, kto więcej zapłaci za zezwolenie. Sam urząd zgarnia z zezwoleń na handel 4 mln zł rocznie.

Masz news, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

d1phjw6

Podziel się opinią

Share

d1phjw6

d1phjw6
Więcej tematów