Trwa ładowanie...
d1ob151

Spryskał gazem psa. Policji tłumaczył, że "denerwowało go szczekanie"

Mężczyzna, którego poznańska policja zatrzymała w czwartek wieczorem, usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Na nagraniu monitoringu widać, jak podchodzi do psa uwiązanego przed sklepem i pryska na niego gazem pieprzowym. Podejrzany o atak wyznał, że z równowagi miało wyprowadzić go ujadanie czworonoga.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Biszkoptowy dog kanaryjski od momentu ataku gazem pieprzowym ma problemy ze wzrokiem
Biszkoptowy dog kanaryjski od momentu ataku gazem pieprzowym ma problemy ze wzrokiem (Archiwum prywatne, Fot: Hiacynt Sowa)
d1ob151

Wideo z incydentu pojawiło się 14 stycznia w mediach społecznościowych na facebookowej "Nieformalnej Grupie Piątkowskiej". Autor posta opisał zajście i poprosił internautów o pomoc w znalezieniu sprawcy. Każdy mógł zobaczyć, jak do czekającego na swojego właściciela zwierzęcia podchodzi mężczyzna i z odległości ok. 1 metra spryskuje jego oczy substancją z pojemnika pod ciśnieniem.

Wszystko wydarzyło się błyskawicznie. Gdy pan czworonoga wyszedł ze sklepu, od razu zauważył niepokojące objawy u psa. "Oblizywał, przecierał i mrużył oczy, a na ziemi były trzy stróżki od gazu" - relacjonował na Facebooku. Ruszył więc w pościg za sprawcą, ale nie zdążył go złapać. Natychmiast ostrzegł przed napastnikiem innych mieszkańców osiedla Władysława Jagiełły oraz powiadomił służby.

d1ob151

- Wczoraj policjanci skontaktowali się z właścicielem psa, w międzyczasie na podstawie nagrania z monitoringu ustalili tożsamość tego podejrzanego. Okazało się, że to mieszkaniec Kołobrzegu, który tymczasowo przebywał w Poznaniu. Funkcjonariusze ustalili też miejsce jego aktualnego pobytu i adres mieszkania, które wynajmował w związku z wykonywaną pracą - mówił w rozmowie z nami mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Po zatrzymaniu podejrzanego mężczyzny ten przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zapytany o powody spryskania psa gazem, tłumaczył się, że "zdenerwowało go szczekanie". W związku z zarzutem znęcania się nad zwierzętami grozi mu do 3 lat więzienia.

Skontaktowaliśmy się z właścicielem doga wabiącego się Ugryś. Mężczyzna poinformował nas, że pies czuje się dobrze, a po weekendzie będzie można stwierdzić, co dalej ze wzrokiem czworonoga.

d1ob151

Na razie zwierzę dostaje kilka razy dziennie specjalne leki w kroplach, a następną wizytę u weterynarza jest zaplanowana w przyszłym tygodniu. Wtedy też pan Ugrysia otrzyma pełną dokumentację medyczną.

Źródło: Archiwum prywatne

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

d1ob151

Zobacz też: Abp Jędraszewski ze wsparciem Episkopatu. Komentarz Krzysztofa Śmiszka

Podziel się opinią

Share

d1ob151

d1ob151
d1ob151
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów