Sprawcy zbrodni katyńskiej są nie do odnalezienia. Mogą mieć związek z rosyjskimi elitami

Sprawcy zbrodni katyńskiej najprawdopodobniej wciąż żyją w Rosji. Nie można ich jednak ścigać. Dlaczego? - Władze Rosji odmawiają współpracy - mówi wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. I nic dziwnego, bo to mogłoby uderzyć w oficjeli tego kraju.

Mateusz Szpytma
Źródło zdjęć: © PAP | Bartłomiej Zborowski
Magdalena Nałęcz-Marczyk

- W Rosji, podobnie jak w Niemczech, wciąż mogą żyć sprawcy zbrodni popełnianych na polskich obywatelach - mówi wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. Ściganie ich jest jednak utrudnione, ponieważ polskie instytucje wciąż nie mają dostępu do archiwalnych rosyjskich materiałów dotyczących zbrodni katyńskiej. - Chodzi m.in. o dokumentację rosyjskiej prokuratury wojskowej, prowadzącej do 2004 r. śledztwo w sprawie zbrodni NKWD na polskich obywatelach, w której istotna jest m.in. konkluzja umarzająca to postępowanie - powiedział Szpytma.

Przypomniał, że łącznie to 35 tomów akt, które pozostają w rękach rosyjskich władz z klauzulą utajnienia. - Co tam może być tajnego? Co prawda pojawiają się sygnały, że w tych dokumentach wymieniani są rodzice lub krewni osób, które w dzisiejszej Rosji należą do elit politycznych lub biznesowych. I być może dlatego nie mogą wyjść na jaw. Zastrzegam, że są to jedynie spekulacje, niemniej jednak warto byłoby je sprawdzić - tłumaczył.

Rosjanie nie chcą pomóc

Wiceprezes IPN twierdzi, że wciąż żyją ludzie, którzy mogli być świadkami zbrodni katyńskiej, jak np. konwojenci z wojsk NKWD czy osoby, które ukrywały zwłoki Polaków w dołach śmierci albo nawet kaci. - Nie ma w tym nic nieprawdopodobnego, skoro wciąż żyją i są pociągani do odpowiedzialności strażnicy niemieckich obozów koncentracyjnych np. z Auschwitz. Uważam, że niektórzy sprawcy zbrodni katyńskiej żyją - podkreślił.

Obecnie IPN nie współpracuje z Rosją, zwłaszcza w obszarze ścigania potencjalnych sprawców z NKWD. - Po tamtej stronie nie ma dobrej woli. Proszę zwrócić uwagę, że różnimy się z Rosją nawet w sprawie tak zasadniczej, jak przyjęta kwalifikacja prawna zbrodni, która dla rosyjskich władz jest jedynie pospolitym przestępstwem, a dla nas ludobójstwem, nigdy nie ulegającym przedawnieniu - mówił Szpytma.

Wciąż brakuje informacji o tzw. białoruskiej liście katyńskiej, na której powinny znajdować się imiona i nazwiska ok. 3870 polskich więźniów, którzy najprawdopodobniej zostali zamordowani przez sowieckie NKWD w Mińsku. - To jest zupełnie fundamentalna sprawa, dotycząca ponad 15 proc. ofiar, która przez polskie władze i polskich historyków wciąż nie jest rozpoznana - podkreślił.

Odpowiedzialność Sowietów jest jasna

Białą plamą w polskiej historiografii jest również wiedza o wszystkich miejscach ukrycia zwłok ofiar z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej. Szpytma przypomniał, że Bykownia pod Kijowem to miejsce spoczynku co najmniej 1980 osób (z grona 3435 zamordowanych z tej listy), ale ustalono tożsamość tylko ośmiu - dzięki pracom archeologicznym prof. Andrzeja Koli.

- Przy tej okazji warto zaznaczyć, że sformułowania o tzw. białoruskiej czy ukraińskiej liście katyńskiej są umowne, na co zwracają nam uwagę Białorusini i Ukraińcy; to sformułowania, które po prostu przyjęły się już w polskiej historiografii, choć jasnym jest, że to Sowieci odpowiadają za zbrodnię katyńską - dodaje historyk.

Wiele lat obarczali winą III Rzeszę

W czwartek miną 74 lata od oficjalnego ogłoszenia przez Niemców w Berlinie informacji o odkryciu masowych grobów w Lesie Katyńskim. 13 kwietnia to symboliczna rocznica zbrodni NKWD na polskich obywatelach i Dzień Pamięci o Ofiarach Zbrodni Katyńskiej.

Do zbrodni katyńskiej, w wyniku której zamordowano ok. 22 tys. polskich obywateli, m.in. oficerów Wojska Polskiego, policjantów i osób cywilnych należących do elit II Rzeczypospolitej, doszło wiosną 1940 r. z polecenia najwyższych władz Związku Sowieckiego, z Józefem Stalinem na czele, masowych zabójstw m.in. w Lesie Katyńskim, w Kalininie (obecnie Twer), Charkowie dokonali funkcjonariusze NKWD. Przez wiele lat władze sowieckiej Rosji wypierały się odpowiedzialności za mord, obarczając nią III Rzeszę Niemiecką.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Konflikt między Schnepf i Stanowskim. Sąd wydał decyzję
Konflikt między Schnepf i Stanowskim. Sąd wydał decyzję
Nowa partia przed wyborami? Polacy zabrali głos
Nowa partia przed wyborami? Polacy zabrali głos
Wyraźna zmiana w pogodzie. Jest najnowsza prognoza
Wyraźna zmiana w pogodzie. Jest najnowsza prognoza
Polska poderwała myśliwce. Odpowiedź na działania Rosji
Polska poderwała myśliwce. Odpowiedź na działania Rosji
Przeżyli ostrzał łodzi. Hegseth rozkazał ich "wyeliminować"
Przeżyli ostrzał łodzi. Hegseth rozkazał ich "wyeliminować"
Działo się w nocy. Trump chce ułaskawić polityka skazanego na 45 lat
Działo się w nocy. Trump chce ułaskawić polityka skazanego na 45 lat
USA całkowicie wstrzymują wydawanie decyzji ws. wniosków o azyl
USA całkowicie wstrzymują wydawanie decyzji ws. wniosków o azyl
Jermak zrezygnował ze stanowiska. Zapowiedział wyjazd na front
Jermak zrezygnował ze stanowiska. Zapowiedział wyjazd na front
Amerykanin podpalił dom po kłótni. "Cud, że nikt nie ucierpiał"
Amerykanin podpalił dom po kłótni. "Cud, że nikt nie ucierpiał"
Dmuchany zamek porwany przez wiatr w Sydney. Pięcioro dzieci rannych
Dmuchany zamek porwany przez wiatr w Sydney. Pięcioro dzieci rannych
Rosja zaatakowała Kijów. W tle rozmowy o planie pokojowym
Rosja zaatakowała Kijów. W tle rozmowy o planie pokojowym
Trump chce ułaskawić byłego prezydenta. Został skazany na 45 lat
Trump chce ułaskawić byłego prezydenta. Został skazany na 45 lat