Trwa ładowanie...
d36nc9s
Sprawa Polaka w Anglii. Prof. Maksymowicz wyjaśnia różnicę w podejściu do pacjenta

Sprawa Polaka w Anglii. Prof. Maksymowicz wyjaśnia różnicę w podejściu do pacjenta

- Chciałbym usłyszeć, że władze brytyjskie nie podważyły stanowiska polskiego rządu, który wydał paszport dyplomatyczny, dając prawną ochronę pacjentowi, i że do tego czasu nie będzie dalej głodzony - przyznał w programie "Newsroom" członek rady nadzorczej kliniki "Budzik" prof. Wojciech Maksymowicz. Placówka chce przyjąć Polaka, który przebywa w śpiączce w Anglii. Sąd w Wielkiej Brytanii nakazał odłączenie go od aparatury. - No tak to wygląda niestety. To jest różnica podejścia kulturowego, to nie jest kwestia innej medycyny - podkreślił prof. Maksymowicz. Jak dodał, z badań naukowych wynika, że rozpoznanie stanu wegetatywnego nierzadko może być błędne. - Dlatego my chcemy uniknąć tego błędu, który skazuje na śmierć - podkreślił.

Panie profesorze, to jeszcze raz kRozwiń

Transkrypcja:

Panie profesorze, to jeszcze raz króciutko, co w tej chwili jest najważniejsze w tej konkretnej sprawie z pańskiego punktu widzenia, na co pan, panie profesorze, czeka? Na telefon od kogo i co pan chce w tym telefonie usłyszeć? No chciałbym usłyszeć, że władze brytyjskie nie podważyły stanowiska polskiego rządu, który wydał paszport dyplomatyczny, dający prawną ochronę pacjentowi. I że do tego czasu nie będzie dalej głodzony, ponieważ no inaczej to każdego się zagłodzi przecież, tu nie ma o czym mówić - żeby chociaż karmiono i pojono, nic więcej. Taki był zresztą werdykt tamtego sądu, że będzie opieka paliatywna - to na czym ta opieka polega, jak nie na tym, żeby dać jeść i pić i przez środki przeciwbólowe najwyżej, żeby były. Ale nie ma, nie odczuwa bólu przy takim uszkodzeniu. Także no tak to wygląda niestety. Jest to różnica podejścia kulturowego, to nie jest niestety kwestia medycyny innej. Tam też są badacze, nawet współpracowałem, ja też naukowo pracowałem w Wielkiej Brytanii, nawet niedaleko, bo w South Hampton na Uniwersytecie i też powstają prace, które mówią o tym, między innymi mój były szef brytyjski z Cambridge był współautorem pracy belgijskiej, która mówiła o tym, że 40% chorych, którym pierwotnie postawiono rozpoznanie stanu wegetatywnego, okazało się, że mają wyższy stopień świadomości. A więc były błędne rozpoznania, dlatego my chcemy uniknąć tego błędu, który wskazuje na śmierć.
d36nc9s
d36nc9s
Więcej tematów