Trwa ładowanie...
d134e3w

Spadł dopuszczalny poziom wyszczepienia. Najpierw odra. Później nadejdą inne, jeszcze groźniejsze choroby

Liczba dzieci szczepionych w Polsce przeciwko odrze spadła poniżej granicy krytycznej. To jest groźne nawet dla tych, którzy się zaszczepili. Z czasem sytuacja będzie wyglądać coraz gorzej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rośnie liczba rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci
Rośnie liczba rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci (Fotolia)
d134e3w

Państwowy Zakład Higieny (PZH) ostrzega przed zagrożeniem epidemią odry w Polsce. W 2017 r. zaszczepiono tylko 93 proc. dzieci, natomiast bezpieczny próg wyznaczony przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) wynosi 95 proc. Liczba chorych rośnie w całej Europie.

- W praktyce oznacza to uchylenie "parasola ochronnego", mówiąc kolokwialnie, co tworzy ryzyko dla osób jeszcze niezaszczepionych, chorych czy starszych – mówi Wirtualnej Polsce Łukasz Sakowski, biolog, autor bloga naukowego totylkoteoria.pl. – Dodatkowo wirus, dzięki namnażaniu się w osobach chorych, ma większe szanse na wyewoluowanie w bardziej szkodliwą formę. Wzrost liczby zachorowań wygląda na wykładniczy, a konsekwencje widać już dziś – dodaje.

Odra – jeden chory zaraża 20 osób. Czy to już epidemia?

d134e3w

Sakowski wyjaśnia, że już dzisiaj wzrasta liczba cierpiących na choroby, których byłoby mniej, gdyby wszyscy się szczepili.

- Szczepionki zawsze dawały jakieś działania niepożądane, natomiast takiej kampanii antyszczepionkowej kiedyś nie było, a teraz ta tendencja raczej jest wzrostowa – mówi WP internistka Elżbieta Bonder. - Trzeba pamiętać, że szczepionki na odrę i inne choroby zwiększają odporność, choć nie dają pełnej pewności niezachorowania.

Liczba zaszczepionych dzieci spadła poniżej granicy krytycznej. Grozi nam epidemia odry

Lekarz ma dość oskarżeń antyszczepionkowców. "Chcą zniszczyć mój wizerunek"

d134e3w

- Wyniki badań naukowych skutecznych szczepionek mówią o 97-procentowej pewności niezachorowania osoby zaszczepionej, ale to oznacza, że nadal pozostaje 3 proc. ryzyka zachorowania – tłumaczy Bonder. - Nawet jeżeli nie jest to pełna ochrona, to 97 proc. ochrony jest lepsze niż jej zupełny brak.
Internistka dodaje, że istnieją podejrzenia związku między przejściem chorób zakaźnych, a ryzykiem późniejszego zapadnięcia na tak poważne choroby, jak stwardnienie rozsiane.

- Uważa się, że przechorowanie odry może predysponować do stwardnienia rozsianego – tłumaczy Bonder. – Nie można oczywiście powiedzieć, że wprost powoduje stwardnienie rozsiane. Może się jednak przyczyniać do rozwoju tej choroby. Nieprzechorowanie pewnych chorób daje dodatkowe korzyści w postaci zmniejszonego ryzyka zapadnięcia w przyszłości na zupełnie inne, groźne choroby.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d134e3w

Podziel się opinią

Share
d134e3w
d134e3w
Więcej tematów