Trwa ładowanie...
Grazyna Kuliszewska

Śmierć Grażyny K. z Borzęcina. Jej mąż czeka na ekstradycję w areszcie w Anglii

Brytyjska policja zatrzymała Czesława K., męża Grażyny. Służby zebrały dowody, które wskazują na to, że to on miał zabić 35-latkę. Teraz mężczyzna czeka w areszcie na wydanie go polskiej policji – podają sobotnie dzienniki.

Share
Śmierć Grażyny K. z Borzęcina. Jej mąż czeka na ekstradycję w areszcie w Anglii
Źródło: East News, fot: Polska Press
d49wqd2

Adwokat Czesława K. miał zrezygnować z jego obrony – podaje "Super Express". Brytyjska policja zatrzymała męża Grażyny K. kilka dni temu. Podejrzany trafił do aresztu w Wandsworth, w Londynie.

"Super Express" wymienia działania mężczyzny po zaginięciu żony - zatrudnienie prywatnego detektywa, zaangażowanie w poszukiwania, obecność w mediach, apele o pomoc. To miało odsunąć od niego podejrzenia - twierdzi dziennik. I przypomina, że mieszkańcy Borzęcina już wcześniej podejrzewali, że za zaniknięciem i śmiercią kobiety mógł stać jej mąż.

Ze współpracy z mężem zamordowanej Grażyny K. wycofał się także prywatny detektyw. Bartosz Weremczuk, cytowany przez "Fakt", twierdzi, że Czesław K. chciał, by detektyw wybielał go. Zdaniem dziennika, Czesław K. chciał już po śmierci żony przedstawić ją w złym świetle. Temu miała służyć publikacja zdjęć z jednego z portali. Detektyw w rozmowie z "Faktem" przyznał, że konto Grażyny K. zostało założone już po jej śmierci.

d49wqd2

Mąż Grażyny K. podejrzewał ją o romans. Według najbliższych i znajomych, małżeństwo nie wykluczało rozwodu - podają dzienniki.

Weremczuk podkreśla, że wszystkie informacje, które zebrał na temat Czesława K. przekazał policji i są tajemnicą śledztwa.

Grażyna K., mieszkanka małopolskiego Borzęcina, zaginęła na początku roku. Miała zostawić wiadomość mężowi i kilkuletniemu synowi, że spotkają się za kilka dni w Londynie, gdzie rodzina mieszka na co dzień. Kobieta nigdy tam nie dotarła. Po dwóch miesiącach jej ciało wyłowiono z rzeki Uszwicy, kilka kilometrów od rodzinnej miejscowości kobiety.

Śledczy nie ujawnili szczegółów dotyczących sekcji zwłok. Detektyw Bartosz Weremczuk kilka tygodni temu informował o wstępnych wynikach badań. Według nich, 35-latka mogła zostać uderzona tępym narzędziem w głowę.

d49wqd2

Masz news, zdjęcie lub film związany z pogodą? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Jan Ołdakowski pod wrażeniem akcji WP. Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego zaprasza do udziału w niej

d49wqd2

Podziel się opinią

Share
d49wqd2
d49wqd2
Więcej tematów