Śmierć Franciszka. Jeszcze po przebudzeniu czuł się dobrze
Papież Franciszek zmarł w Poniedziałek Wielkanocny po godz. 7. Jak podają jednak dziennikarze, jeszcze po przebudzeniu miał się czuć dobrze. Sytuacja szybko się jednak zmieniła.
Co musisz wiedzieć?
- Papież Franciszek zmarł w poniedziałek rano w wieku 88 lat.
- Jak podaje "Corriere della Sera", Ojciec Święty jeszcze o godz. 6 czuł się dobrze. Jego stan pogorszył się po godzinie.
- Watykan przekazał, że przyczyną śmierci był udar i zapaść kardiologiczna.
Papież Franciszek zmarł w poniedziałek o godz. 7.35. Jak podał Watykan, przyczyną śmierci był udar, po którym Ojciec Święty zapadł w śpiączkę, a następnie doszło do zapaści kardiologicznej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ostatnie orędzie papieża Franciszka. Ważne słowa o pokoju
Jak przekazała dziennikarka włoskiego dziennika "Corriere della Sera" Virgina Piccolillo, papież Franciszek obudził się o godz. 6 rano i "czuł się całkiem dobrze". Jego stan pogorszył się jednak po godzinie.
Problemy zdrowotne Franciszka
Papież borykał się w ostatnim czasie z poważnymi problemami zdrowotnymi. W lutym w połowie lutego trafił do Kliniki Gemelli w związku z problemami z oddychaniem. Już wtedy pojawiały się doniesienia o fatalnym stanie Ojca Świętego, jednak zdrowie Franciszka poprawiło się i po miesiącu opuścił szpital.
Jeszcze dzień przed śmiercią spotkał się z wiernymi na placu św. Piotra. Przyjął też wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych J.D. Vance'a.
Pogrzeb papieża Franciszka odbędzie się między piątkiem a niedzielą - przekazało biuro prasowe Watykanu. Decyzja w sprawie daty pogrzebu ma zapaść podczas pierwszej kongregacji kardynałów, czyli ich zgromadzenia. Odbędzie się ono we wtorek rano.
Czytaj więcej: