Trwa ładowanie...

Skandal w Białymstoku. Bulwersujące ustalenia śledczych

Nauczyciel V LO w Białymstoku jest podejrzany o zmuszanie czterech uczennic do poddania się innym czynnościom seksualnym. Po trwającym wiele miesięcy śledztwie prokuratura postawiła zarzuty zarówno jemu, jak i dyrektorowi szkoły, który milczał w sprawie molestowania.

Skandal w szkole w Białymstoku Skandal w szkole w Białymstoku Źródło: East News
d270wfl
d270wfl

Sprawa wyszła na jaw w ubiegłym roku po tym, jak uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku napisali list otwarty. W piśmie, które przekazali dyrektorowi szkoły i kuratorium oświaty, licealiści oskarżyli jednego z nauczycieli o niestosowne zachowanie wobec dziewcząt, napastliwe komentarze, prowokowanie kontaktu fizycznego czy proponowanie spotkań towarzyskich.

W Białymstoku wybuchła afera, a sprawą zajęła się miejscowa prokuratura rejonowa. Nauczyciel, jak ustalił "Kurier Poranny", najpierw został zawieszony, a potem udał się na urlop dla podratowania zdrowia.

Nauczyciel molestował licealistki

- W trakcie śledztwa przesłuchano blisko 100 świadków oraz zbadano zawartość komputerów i innych nośników informacji - mówi dla Radio Białystok szef prokuratury rejonowej Białystok-Południe Wojciech Zalesko.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Papież jest wprowadzany w błąd? Wiceszef dyplomacji ma nadzieję

Śledczy ustalili, że nauczyciel białostockiego liceum wykorzystywał swoją pozycję zależności, aby zmuszać nieletnie uczennice do poddania się innym czynnościom seksualnym. Jest podejrzany o molestowanie czterech nieletnich, w tym jednej poniżej lat 15, w okresie 2018-2023. Decyzją prokuratura wobec podejrzanego zastosowany został środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Nauczycielowi grozi do 5 lat więzienia.

d270wfl

Na tym jednak nie koniec, bo prokurator postawił również zarzut dyrektorowi szkoły. Chodzi o niedopełnienie obowiązków służbowych i niepodjęcie odpowiednich czynności po incydencie z 2022 roku. Wówczas podejrzany o molestowanie nauczyciel miał się dopuścić wobec uczennicy niechcianego dotyku - dyrektor wiedział, ale nic z tym nie zrobił poza "przywołaniem go do porządku w obecności innego nauczyciela" - jak podawały lokalne media.

Z uwagi na charakter śledztwa i dobro pokrzywdzonych prokuratura nie podaje szczegółowych informacji w sprawie. Sprawę bada również komisja dyscyplinarna przy Podlaskim Kuratorze Oświaty.

Źródło: "Kurier Poranny", Radio Białystok

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d270wfl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d270wfl
Więcej tematów