Trwa ładowanie...
d2i3j00

"Sk**wysyństwo". Matka nocuje w samochodzie przed szpitalem, w którym UMIERA jej dziecko

Przed szpitalem w Lublinie, w swoim samochodzie, noc spędziła matka Mateusza. Została wyproszona z Oddziału Intensywnej Terapii ze względu na godziny odwiedzin. I to pomimo tego, że jej syn właśnie umiera za murami kliniki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Sk**wysyństwo". Matka nocuje w samochodzie przed szpitalem, w którym UMIERA jej dziecko
(lublin112, PAP)
d2i3j00

"Będziecie się smażyć w piekle" - emocje biją z wpisu Pauliny Szubińskiej-Gryz. "Te wyzute z uczuć wyższych bydlęta, bo inaczej nie da się tego nazwać, za 20 min karzą matce opuścić oddział i wrócić jutro w południe!" [pis. oryg.] - kontynuuje post, nagłaśniając sytuację matki Mateusza. Kobietę wyproszono ze szpitala ze względu na przyjęte godziny odwiedzin. Bez względu na fakt, że jej dziecko właśnie umiera.

Mózg Mateusza obumarł, jego śmierć to najprawdopodobniej kwestia godzin. A jednak - jak relacjonuje portal lublin112 - od jednej z lekarek usłyszała: "Nie może tak pani do tego podchodzić". Po czym pani doktor poinformowała zrozpaczoną matkę, że należy przestrzegać regulaminu. Ze szpitala wyproszono także zainteresowanych sprawą dziennikarzy oraz działaczy organizacji charytatywnej.

Problem z dostaniem się do szpitala matka Mateusza napotkała także rano. Próbowała dostać się do synka o godzinie 6, ale poinformowano ją, że odwiedziny zaczynają się od 12. W sprawie głos zabrał Rzecznik Praw Pacjenta, informując o możliwości odmówienia obecności bliskich przy pacjencie tylko w przypadku zagrożenia epidemiologicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta. Szpital tłumaczył się, że skoro stan dziecka jest stabilny, to nie ma konieczności nieustannego dostępu rodziców do pacjenta.

Po nagłośnieniu sprawy przez lokalne media szpital poszedł na ustępstwa. Może przebywać na terenie placówki przez cały czas. Do dyspozycji ma kanapy i fotele.

d2i3j00

Podziel się opinią

Share

d2i3j00

d2i3j00
Więcej tematów