Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że potencjalna zmiana unijnych traktatów niekoniecznie poszłaby w dobrą dla Polski stronę. Zapowiedział, że zamierza "uświadomić" to prezydentowi Karolowi Nawrockiemu osobistym listem, bo - jak ocenił - ktoś wprowadza w tej sprawie prezydenta w błąd.
Najważniejsze informacje:
- Szef MSZ krytykuje pomysł zmiany unijnych traktatów.
- Prezydent Nawrocki opowiada się za zniesieniem stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej.
- Sikorski planuje wysłać list do prezydenta, by uwrażliwić go na potencjalne zagrożenia.
Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji był w sobotę gościem "Faktów po Faktach" w TVN24, gdzie wyraził obawy dotyczące możliwej zmiany traktatów Unii Europejskiej, wskazując, że mogłoby to nie służyć interesom Polski. Planuje wystosować list do prezydenta Karola Nawrockiego w celu przekazania tej informacji.
Zegar już tyka. Czy USA otworzy parasol nuklearny nad Europą?
Prezydent Karol Nawrocki, przemawiając na uniwersytecie w Pradze, przedstawił swoje stanowisko sprzeciwiające się centralizacji Unii Europejskiej. Proponuje m.in. zniesienie stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej oraz zmiany w systemie głosowania w Radzie UE. Według prezydenta, centralizacja mogłaby ograniczyć suwerenność mniejszych państw, co budzi jego obawy.
Sikorski podkreślił w sobotę wieczorem na antenie TVN24, że prezydent Nawrocki wygłosił tezy, które nie były uzgodnione z rządem, i które są niezgodne z jego polityką.
"Zamierzam to uświadomić osobistym listem"
Podkreślił, że "zmiana traktatów niekoniecznie poszłaby w dobrą dla nas stronę".
- I ja zamierzam panu prezydentowi to uświadomić osobistym listem, bo ktoś go wprowadza w błąd - dodał Sikorski.
Szef dyplomacji wskazał też, że "w Polsce prezydent nie jest szefem władzy wykonawczej, jest nim premier”. Wyjaśnił, że próby zmiany konstytucji, poprzez forsowanie decyzji bez właściwych konsultacji, mogą być szkodliwe.
Wcześniej, 19 listopada Sikorski miał wystąpienie w Sejmie na temat ostatnich aktów dywersji na kolei. W swoim wystąpieniu minister skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu m.in. pomijanie - podczas obchodów Święta Niepodległości - rosyjskiej agresji, podsycanie antyunijnej narracji i potwierdzenie jej czynami – odmową awansu 46 sędziów powołujących się na prawo UE. Szef MSZ uznał to za niebezpieczne i niedopuszczalne.