Rosja wysyła ich na front. Nazywają ich "wielbłądami"
Brak odpowiedniego wyposażenia na froncie w Donbasie staje się coraz bardziej widoczny. Jak informuje "The Telegraph", rosyjscy żołnierze często nie posiadają nawet hełmów, czy kamizelek kuloodpornych. Z powodu braku uzbrojenia nazywa się ich "wielbłądami". Większość z nich ginie zanim dotrze do linii leśnych lub okopów.
Najważniejsze informacje:
- Żołnierze są wysyłani na front bez właściwego wyposażenia ochronnego.
- "Wielbłądy" transportują zaopatrzenie, narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo.
- Często wybierane są osoby ranne, które postrzegane są jako mniej przydatne.
W rejonie Doniecka często można zauważyć żołnierzy bez hełmów i kamizelek kuloodpornych. Wskazuje to na możliwe lekceważenie przez rosyjskie dowództwo życia swoich ludzi - stwierdzili dziennikarze "The Telegraph". Dowódca ukraińskiej brygady zmechanizowanej, Ihor Komorok, przytacza, że tylko cztery z 20 oddziałów były odpowiednio wyposażone, podkreślając, że sytuacja znacząco się pogorszyła w ciągu ostatnich miesięcy.
Zegar już tyka. Czy USA otworzy parasol nuklearny nad Europą?
Dmytro Zhmailo z Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy zaznacza, że brak sprzętu ochronnego jest teraz powszechny, a braki te mogą być wynikiem niedoborów w rosyjskich zasobach wojskowych.
Rosyjskie "wielbłądy" na froncie
Żołnierze, którzy nie są odpowiednio wyposażeni, często zajmują się transportem amunicji. Przemieszczają się pieszo, co czyni ich łatwym celem dla dronów. W większości przypadków są szybko neutralizowani - donosi Unian. Według Komoroka jednostki te często nie zdają sobie sprawy z bliskości ukraińskich oddziałów z powodu błędnych informacji otrzymanych od dowództwa.
Mówi, że nieuzbrojeni rosyjscy żołnierze mają także rozkaz zbierania pozostawionej amunicji lub tej, którą posiadał przy sobie martwy żołnierz. - Ten sprzęt jest przekazywany do następnej grupy szturmowej, która staje się nowym mięsem armatnim. (...) Dowództwo rosyjskie po prostu oszczędza zasoby - dodał.
Tragiczne statystyki
Analiza przeprowadzona przez BBC i Mediazonę ujawniła nazwiska 152 tys. rosyjskich żołnierzy, którzy polegli od 2022 roku. Z tej liczby, około 48 tys. stanowili ochotnicy. Raport wskazał również, że większość poległych pochodziła ze wsi i małych miast, gdzie zarobki mogły być niewystarczające, podczas gdy wojsko oferowało kilkakrotnie wyższe wynagrodzenia.
Źródło: "The Telegraph"/MSN