Trump grozi Maduro. Co się dzieje w Wenezueli?
Donald Trump ostrzegł Nicolasa Maduro, że jeśli nie ustąpi dobrowolnie, Stany Zjednoczone mogą podjąć działania militarne. Caracas ma jednak też ogromne problemy wewnętrzne. Wenezuela wchodzi w jeden z najbardziej represyjnych okresów od lat - twierdzą obserwatorzy praw człowieka.
Najważniejsze informacje:
- Donald Trump i Nicolas Maduro dyskutowali o warunkach amnestii dla wenezuelskiego dyktatora.
- Prezydent USA ostrzegł Maduro o możliwym użyciu siły przez USA.
- USA zintensyfikowały działania wojskowe w regionie karaibskim.
Według wenezuelskiej organizacji praw człowieka Provea październik był miejscem najwyższego poziomu represji od początku dwustronnych napięć – 54 osoby zostały zatrzymane, z wieloma powiązanymi z liderką opozycji Maríą Coriną Machado.
Orlando Moreno, który kieruje komisją, powiedział, że rząd wykorzystuje polityczne porwania i selektywne zatrzymania, by "ukrócić przywództwo opozycji". Jak przekazuje CNN, może się to nasilić, jeśli konflikt wojskowy ze Stanami Zjednoczonymi się zaostrzy.
"Nie pasujemy do wizji USA". Czaputowicz o problemie Polski w Ukrainie
"To polityka mająca na celu wzbudzanie strachu wśród Wenezuelczyków" – powiedział Marino Alvarado, koordynator tej organizacji pozarządowej, który ostrzegał przed pogarszającymi się warunkami w więzieniach, przeludnieniem i karami wobec więźniów politycznych.
Trump grozi Maduro
Podczas niedawnej rozmowy telefonicznej między prezydentem USA Donaldem Trumpem a wenezuelskim przywódcą Nicolasem Maduro, amerykański lider wyraził stanowcze stanowisko wobec sytuacji politycznej w Wenezueli.
Jak podaje "Wall Street Journal", Trump podkreślił, że jeśli Maduro nie zdecyduje się samodzielnie opuścić stanowiska, USA mogą rozważyć alternatywne opcje, w tym użycie siły. Rozmowa dotyczyła również kwestii amnestii dla Maduro i jego współpracowników, którzy są narażeni na sankcje ze strony USA.
Jakie są działania USA w regionie Karaibów?
Stany Zjednoczone, chcąc zwiększyć presję na wenezuelski reżim, podjęły działania mające na celu zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. To część strategii mającej wzmocnić groźby militarne wobec Maduro i jego współpracowników. Przygotowania obejmują symulowane ataki z użyciem myśliwców i bombowców w regionie Karaibów. - W ostatnich tygodniach pracowaliście, by odstraszyć wenezuelskich handlarzy narkotykami, których jest wiele. Oczywiście, nie ma już zbyt wielu, którzy przybywają morzem - mówił Trump, wskazując na działania przeciwko kartelom.
Czy dojdzie do interwencji wojskowej?
Oprócz symulacji ataków i zamykania przestrzeni powietrznej, USA zacieśniły współpracę z Dominikaną, która umożliwiła tankowanie amerykańskich samolotów oraz transport sprzętu i personelu. Działania te mają na celu wzmocnienie walki z handlem narkotykami w regionie i są częścią większej kampanii zarówno morskiej, jak i lądowej. - Pewnie zauważyliście, że ludzie nie chcą dostarczać morzem i już wkrótce zaczniemy zatrzymywać ich też na lądzie - dodał Trump podczas rozmowy z żołnierzami.
Działania USA są częścią rosnącej presji na zmuszenie Maduro do ustąpienia, co Stanom Zjednoczonym mogłoby otworzyć drogę do przywrócenia porządku i ograniczenia wpływów karteli narkotykowych w regionie.
Źródło: PAP/CNN