Saddam: precz z Bushem!

Były prezydent Iraku Saddam Husajn zjawił się na sali sądowej, krzycząc "Precz z Bushem" i skarżąc się, że zmuszono do stawienia się przed trybunałem. Proces Saddama i siedmiu jego pomocników, oskarżonych o zbrodnie przeciwko ludzkości, wznowiono po 11-dniowej przerwie.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA

Saddam sam wszedł na salę, natomiast innego oskarżonego, Barzana Ibrahima, wprowadzili strażnicy. Barzan, były szef saddamowskiej służby bezpieczeństwa, opierał się im i głośno protestował. W pewnej chwili, gdy sędzia odebrał mu głos, Barzan usiadł na podłodze tyłem do sędziów.

Saddam wyglądał na zmęczonego, a na sobie zamiast garnituru miał niebieską galabiję, tradycyjną szatę arabską, na którą założył czarną marynarkę. Zaraz po wejściu zaczął krzyczeć "Precz z agentami, precz z Bushem, niech żyje umma! [światowa społeczność muzułmańska]". Potem zażądał, by pozwolono mu opuścić salę i sądzono go zaocznie.

Saddam i współoskarżeni zbojkotowali dwie poprzednie rozprawy, odmawiając współpracy z obrońcami wyznaczonymi przez trybunał. Trybunał powołał obrońców z urzędu, gdy adwokaci wybrani przez oskarżonych przestali przychodzić na rozprawy, domagając się odsunięcia od procesu nowego głównego sędziego, Raufa Rahmana.

Adwokaci zarzucili Rahmanowi, że jest uprzedzony wobec Saddama. Wskazywali, że sędzia pochodzi z kurdyjskiego miasta Halabdża, w którym w 1988 roku jego krewni zginęli razem z 5000 innymi osobami w ataku gazowym zarządzonym przez reżim Saddama.

Rahman zastąpił w styczniu Rizgara Amina, który zrezygnował z prowadzenia procesu, gdy część polityków irackich zarzuciła mu, iż zbyt łagodnie traktuje Saddama i pozwala oskarżonym wygłaszać propagandowe tyrady.

Saddam i jego pomocnicy odpowiadają za masakrę 148 szyitów z Dudżailu, dokonaną z zemsty za zamach na dyktatora w tym miasteczku w 1982 roku. W przygotowaniu są następne procesy.

Od 19 października zeszłego roku, kiedy proces się zaczął, sąd wysłuchał 26 świadków oskarżenia. Wielu opisywało straszliwe tortury, jakim poddano ich lub innych mieszkańców Dudżailu, ale nikt nie powiązał bezpośrednio Saddama z tymi represjami.

Zapewne aby przyspieszyć postępowanie, prokuratorzy odczytali w poniedziałek zeznania 23 dalszych świadków, którzy też opisywali tortury i egzekucje.

Rano źródła sądowe podały, że w trakcie posiedzenia poniedziałkowego jako świadkowie oskarżenia wystąpią dwaj współpracownicy Saddama: były szef jego kancelarii, Ahmed Chudair, i były dyrektor irackiego wywiadu zagranicznego Hasan al-Obejdi.

Prokuratura ma nadzieję, że ich zeznania pomogą wykazać, iż eksdyktator ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za zbrodnie popełniane pod jego rządami.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Media: Netanjahu nakazał wojsku zaatakować Hezbollah
Media: Netanjahu nakazał wojsku zaatakować Hezbollah
Ponad 100 interwencji straży. Skutki wichur nad Polską
Ponad 100 interwencji straży. Skutki wichur nad Polską
Panika węgierskich oligarchów. Magyar: Oto co robią z pieniędzmi
Panika węgierskich oligarchów. Magyar: Oto co robią z pieniędzmi
Niezwykły wynik. Zbiórka na pomoc dzieciom z rakiem przekroczyła 60 mln zł
Niezwykły wynik. Zbiórka na pomoc dzieciom z rakiem przekroczyła 60 mln zł
Iran o dyplomacji USA. "Nie wiemy, czy traktują ją poważnie"
Iran o dyplomacji USA. "Nie wiemy, czy traktują ją poważnie"
Trump o odwołanej podróży wysłanników do Pakistanu. Opublikował wpis
Trump o odwołanej podróży wysłanników do Pakistanu. Opublikował wpis
Tragedia nad wodą. Nie żyje wędkarz
Tragedia nad wodą. Nie żyje wędkarz
Tak będzie wyglądać majówka? Jest najnowsza prognoza
Tak będzie wyglądać majówka? Jest najnowsza prognoza
Działo się w sobotę. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Republikanie wstydzą się Trumpa. Nie chcą go w kampanii
Republikanie wstydzą się Trumpa. Nie chcą go w kampanii
Pożar lasu pod Bydgoszczą. Dym zasłania S10
Pożar lasu pod Bydgoszczą. Dym zasłania S10
Trump odwołał podróż Witkoffa i Kushnera na rozmowy z Iranem
Trump odwołał podróż Witkoffa i Kushnera na rozmowy z Iranem