UE idzie na ustępstwa koncernom samochodowym. W tle miliardy euro kary

Unijne przepisy dotyczące limitów emisji z nowych samochodów zostaną osłabione. Branża przekonuje, że gdyby tak się nie stało, zapłaciłaby miliardy euro w karach. Najważniejsza zmiana w europejskim transporcie na kolejne lata zostanie jednak utrzymana.

UE idzie na ustępstwa koncernom samochodowym. W tle miliardy euro karyUE idzie na ustępstwa koncernom samochodowym. W tle miliardy euro kary
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | Marijan Murat
Szymon Bujalski

Europejska branża samochodowa jest w kryzysie i punkcie zwrotnym. Z jednej strony są Chiny, które szturmem biorą produkcję pojazdów elektrycznych i akumulatorów, zalewając "elektrykami" nie tylko własny rynek, ale i zagranicę. Z drugiej strony są zaś Stany i prezydent Donald Trump, który w ramach wytoczonej wojny handlowej zapowiada cła w wysokości 25 proc. na wszystkie produkty z UE, w tym auta. I wreszcie jest i trzecia strona, czyli zależność od importowanych surowców - i tych do "tradycyjnych" samochodów (ropa), i tych do "elektryków (lit, kobalt itp.). 

W tym kontekście UE wprowadza od tego roku bardzo ważne zmiany dla branży motoryzacyjnej. Komisja Europejska podjęła jednak decyzję, że wymagania zostaną osłabione. 

Emisje z samochodów po nowemu  

KE przedstawiła plan, według którego zmieni się sposób liczenia emisji CO2 z nowych samochodów. Obowiązujące do tej pory przepisy zakładały, że emisje z aut wyprodukowanych w obecnym roku będą o przynajmniej 15 proc. niższe niż w rok 2021. 

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

Odwiedziliśmy schron w Białymstoku. "Jeden z lepiej utrzymanych"

Za niedostosowanie się do tych wymogów groziłaby kara pieniężna w wysokości 95 euro za każdy gram dwutlenku węgla na kilometr powyżej wyznaczonego celu. Dotyczyłoby to każdego pojazdu sprzedanego w UE. "Branża skarżyła się, że może zostać obciążona karami finansowymi sięgającymi nawet 15 miliardów euro" – odnotowuje "Politico". 

Po namowach ze strony producentów postanowiono więc poluzować kryteria. Uzgodniono, że punktem odniesienia będzie nie rok 2025, tylko trzyletni okres obejmujący lata 2025-27. W praktyce oznacza to, że producenci zyskają dodatkowe dwa lata na dostosowanie się do wymogów. 

"Osłabienie przepisów UE dotyczących czystych samochodów nagradza maruderów i nie przynosi korzyści europejskiemu przemysłowi samochodowemu, poza tym, że jeszcze bardziej oddala go od Chin w kwestii pojazdów elektrycznych" – powiedział w oświadczeniu William Todts, dyrektor organizacji Transport & Environment. 

Zakaz sprzedaży zostaje  

Za zniesieniem liczenia emisji za 2025 r. lobbowała Europejska Partia Ludowa, czyli największe ugrupowanie w europarlamencie, do którego należy też KO i PSL. Teraz EPL chce też rewizji kolejnego kluczowego elementu transformacji europejskiego transportu. Chodzi o zakaz sprzedaży nowych pojazdów z silnikami spalinowymi, który ma wejść w życie w 2035 r. 

Teoretycznie rewizja prawa miała nadejść w 2026 r. Komisja Europejska zapowiedziała już jednak, że ją przyspieszy. Możliwe jest też zmiana zakazu tak, by za podstawową zasadę uznano "neutralność technologiczną". 

"Kilka krajów członkowskich, na czele z Włochami i Czechami, lobbowało za tym, aby biopaliwa i e-paliwa zostały uwzględnione w przyszłym prawie, ponieważ paliwa te mogą być stosowane w istniejących silnikach" – wskazuje "Politico". 

I dodaje, że podczas gdy w UE toczą się dyskusje na temat przyszłości silnika spalinowego, chińscy producenci prześcigają się w produkcji pojazdów elektrycznych. I dostarczają modele "tańsze oraz wyposażone w lepszą technologię niż ich europejscy odpowiednicy", coraz większą uwagę kierując na eksport. 

Prawie 2 mld dla branży 

Wspomniane zmiany i dyskusje toczą się już w ramach nowej strategii unijnej. Komisja Europejska w tym tygodniu przedstawiła też "Przemysłowy plan działania dla europejskiego sektora motoryzacyjnego". Zakłada on m.in. wspomnianą zmianę liczenia emisji CO2 na trzyletnią, ale też prace nad przepisami dla pojazdów autonomicznych i przekazanie 1,8 mld euro na rozwój europejskiej produkcji akumulatorów. 

"Na rynku światowym istnieje bardzo duży niewykorzystany potencjał, jeśli chodzi o innowacje i czyste rozwiązania. Chcę, aby nasz europejski przemysł motoryzacyjny przejął inicjatywę. Będziemy promować produkcję krajową, aby uniknąć strategicznych zależności, zwłaszcza w odniesieniu do produkcji baterii. Będziemy trzymać się uzgodnionych celów w zakresie emisji, ale z pragmatycznym i elastycznym podejściem" – komentuje Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE. 

Jednocześnie Komisja deklaruje, że będzie dążyć do zwiększenia popytu na europejskie pojazdy bezemisyjne, który w 2024 r. wyraźnie spowolnił. Wśród planowanych "zachęt", które mają wzmocnić zaufanie konsumentów, znajdują się m.in. poprawa stanu baterii i możliwości naprawy.  

Autor: Szymon Bujalski

Źródło: Dziennikarz dla Klimatu

Źródło artykułu: Dziennikarz dla Klimatu
Wybrane dla Ciebie
Sikorski uderza. "Kto wspiera Orbana, pomaga Moskwie"
Sikorski uderza. "Kto wspiera Orbana, pomaga Moskwie"
Czarzasty wyprosił Żurka z sali sejmowej. Minister się tłumaczy
Czarzasty wyprosił Żurka z sali sejmowej. Minister się tłumaczy
Tusk chwali się raportem NATO. "Polska wygrywa"
Tusk chwali się raportem NATO. "Polska wygrywa"
Płynęły pod polską banderą, zaginęły. Na pokładzie byli Polacy?
Płynęły pod polską banderą, zaginęły. Na pokładzie byli Polacy?
Humbak uwolnił się z pułapki. To jednak nie koniec akcji
Humbak uwolnił się z pułapki. To jednak nie koniec akcji
Praga. "Dom Rosyjski" obrzucony koktajlami Mołotowa
Praga. "Dom Rosyjski" obrzucony koktajlami Mołotowa
Gorąco w Sejmie, pat w cieśninie Ormuz, emocje na skoczni [SKRÓT DNIA]
Gorąco w Sejmie, pat w cieśninie Ormuz, emocje na skoczni [SKRÓT DNIA]
Atak na reaktor ciężkowodny w Iranie. Potężna eksplozja
Atak na reaktor ciężkowodny w Iranie. Potężna eksplozja
Poległa w Kuwejcie. Jej mąż ujawnił treść ostatniego SMS-a
Poległa w Kuwejcie. Jej mąż ujawnił treść ostatniego SMS-a
Powiązania Iranu i Rosji. Niepokoje na szczycie G7
Powiązania Iranu i Rosji. Niepokoje na szczycie G7
Napięcia na szczycie G7. Spór o pomoc ze strony USA
Napięcia na szczycie G7. Spór o pomoc ze strony USA
Spektakularne nagranie z Dubaju. Piorun uderzył w Burdż Chalifę
Spektakularne nagranie z Dubaju. Piorun uderzył w Burdż Chalifę