Oceany w zagrożeniu przez człowieka. Kolejna granica naszej planety na skraju wytrzymania

Naukowcy alarmują, że w najbliższych latach przekroczymy już siódmą z dziewięciu "granic planetarnych", które pozwalają utrzymywać Ziemię w równowadze. Rosnące zakwaszenie oceanów to problem, za który odpowiada człowiek i który przyniesie straty dla wszystkich społeczności żyjących przy otwartej wodzie - pisze dla Wirtualnej Polski Szymon Bujalski, "Dziennikarz dla Klimatu".

Ocean. Zdjęcie ilustracyjneOcean. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | ©GiordanoCipriani

W 2009 r. blisko 30 naukowców z całego świata przedstawiło koncepcję "granic planetarnych". To fizyczne procesy obejmujące różne systemy funkcjonowania Ziemi, które umożliwiły rozwój ludzkości w ostatnich tysiącleciach. Problem w tym, że warunki te ulegają drastycznemu pogorszeniu. I odpowiada za to nie kto inny niż człowiek.

Kolejna z granic na granicy

Jak wynika z raportu Planetary Health Check, jesteśmy blisko przekroczenia już siódmej z dziewięciu granic, które pozwalają utrzymać ziemski ekosystem w niezbędnej dla ludzkości równowadze.

"Zakwaszenie oceanów zbliża się do krytycznego progu" - przestrzegają badacze, który zdiagnozowali, że największy problem dotyczy wód w regionie Arktyki i Oceanu Południowego. Obszary te mają kluczowe znaczenie globalnego obiegu składników odżywczych i innych ważnych procesów, które wspierają rozwój wodnego życia, różnorodność biologiczną i globalne rybołówstwo.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Zbiorniki retencyjne rozwiążą problem? Ekspert: nie można tworzyć iluzji

Zrównoważony poziom zakwaszenia oceanów zostanie przekroczony w najbliższych latach, a główna przyczyna to nieustająco rosnąca emisja dwutlenku węgla z działalności człowieka.

- Wraz ze wzrostem emisji CO2, większa jego ilość rozpuszcza się w wodzie morskiej, czyniąc oceany bardziej kwaśnymi - mówi agencji AFP Boris Sakschewski, jeden z głównych autorów badania. - Nawet przy szybkim ograniczeniu emisji, pewien poziom ciągłego zakwaszenia może być nieunikniony ze względu na już wyemitowany CO2 i czas potrzebny na reakcję systemu oceanicznego. Dlatego też przekroczenie granicy zakwaszenia oceanów wydaje się nieuniknione w nadchodzących latach - dodaje.

Wpływ na miliardy

"Rosnące zakwaszenie stanowi coraz większe zagrożenie dla ekosystemów morskich, zwłaszcza tych zależnych od węglanu wapnia do tworzenia skorup" - stwierdzają badacze w swym opracowaniu.

Kwaśna woda uszkadza koralowce, skorupiaki i fitoplankton, który odżywia wiele gatunków morskich. "Oznacza to, że zakłóca również dostawy żywności dla miliardów ludzi, a także ogranicza zdolność oceanów do pochłaniania większej ilości CO2 - a tym samym pomaga ograniczyć globalne ocieplenie" - wyjaśnia agencja AFP.

Problem może być tym większy, że w ostatnich latach pojawiło się kilka nowych badań, które wskazują, że już obecne warunki mogą być niekorzystne dla rozwoju wielu organizmów morskich. - Sugeruje to potrzebę ponownej oceny, które poziomy można faktycznie nazwać bezpiecznymi - mówi Levke Caesar, główny autor raportu.

Po co nam "granice"?

Zazwyczaj wyzwania środowiskowe, takie jak zmiana klimatu, utrata różnorodności biologicznej i zanieczyszczenie, są rozpatrywane osobno. Problem w tym, że są to procesy ściśle ze sobą powiązane i łącznie wpływają na "zdrowie" naszej planety, a w rezultacie także na ludzi.

"Granice planetarne" od lata analizuje Instytut Badań nad Wpływem Klimatu w Poczdamie (PIK), któremu przewodzi prof. Johan Rockström. Określają one bezpieczną "przestrzeń operacyjną", w której ludzkość może się rozwijać, jednocześnie utrzymując planetę stabilną i odporną.

"Po naruszeniu granicy wzrasta ryzyko trwałego uszkodzenia funkcji podtrzymywania życia na Ziemi, podobnie jak prawdopodobieństwo przekroczenia punktów krytycznych, które spowodują nieodwracalne zmiany. Jeśli naruszonych zostanie wiele granic, ryzyko gwałtownie wzrasta" - wyjaśniają twórcy nowego raportu.

Chociaż przekroczenie granicy nie jest równoznaczne z drastycznymi zmianami zachodzącymi z dnia na dzień, oznacza to wejście na terytorium rosnącego ryzyka.

Pacjent w stanie krytycznym

Bezpieczne granice, które zostały już przekroczone, dotyczą m.in. zmiany klimatu, utraty gatunków i siedlisk, ubywania słodkiej wody na Ziemi, zbyt dużej ilości fosforu i azotu w obiegu (na skutek przemysłowego rolnictwa), oraz wzrostu nowych form zanieczyszczeń środowiska, takich jak tworzywa sztuczna.

- Przekaz jest jasny: lokalne działania mają wpływ na planetę, a planeta pod presją może mieć wpływ na każdego, wszędzie. Zapewnienie dobrobytu ludzi, rozwoju gospodarczego i stabilnych społeczeństw wymaga kompleksowego podejścia, w którym ochrona planety zajmuje centralne miejsce - podsumowuje Caesar.

- Od jakiegoś czasu wiemy, że osłabiamy odporność planety. Ta naukowa aktualizacja pokazuje, że niezależnie od skali, w jakiej działamy, wszystkie działania muszą uwzględniać skutki w skali planetarnej. Opieka nad planetą jest konieczna we wszystkich sektorach gospodarki i w społeczeństwach, dla bezpieczeństwa, dobrobytu i równości. Poprzez ilościowe określenie granic zdrowej planety dostarczamy polityce, ekonomii i biznesowi narzędzi potrzebnych do odejścia od niemożliwych do opanowania ryzyk - dodaje Rockström.

I podsumowuje: - Ogólna diagnoza jest taka, że pacjent, Planeta Ziemia, jest w stanie krytycznym.

Pierwszy z raportów

Choć naukowcy od kilkunastu lat próbuję lepiej zrozumieć "granice planetarne", najnowszy raport jest unikalny. Planetary Health Check to pierwsza z publikacji, które w założeniu mają pojawiać się co rok. Dzięki temu stan zdrowia "pacjenta Ziemia" będzie mógł być stale, spójnie i konsekwentnie monitorowany. Pozwoli to pogłębić wiedzę badaczy - i potencjalnie pomóc decydentom w podejmowaniu lepszych decyzji w przyszłości.

Naukowcy będą w tym celu wykorzystywać najnowsze osiągnięcia technologii, w tym zaawansowane dane satelitarne i sztuczną inteligencję. Jednocześnie ich celem jest też korzystanie z mądrości rdzennych mieszkańców, którzy od tysięcy lat żyją w zgodzie z naturą.

- Kiedy patrzymy na trendy wskaźników zdrowia Ziemi, widzimy, że wkrótce większość z nich znajdzie się w strefie wysokiego ryzyka. Musimy odwrócić ten trend. Wiemy, że wszystkie procesy "granic planetarnych" działają razem i każdy z nich wymaga ochrony, aby chronić cały system. Dzięki głębszemu zrozumieniu systemu zidentyfikujemy działania, które najskuteczniej zmniejszą lub zniwelują wpływ ludzkości - kończy Sakschewski.

Dla Wirtualnej Polski Szymon Bujalski, "Dziennikarz dla Klimatu"

Wybrane dla Ciebie
Wycie syren wyrwało ludzi ze snu. Będą dodatkowe wyjaśnienia
Wycie syren wyrwało ludzi ze snu. Będą dodatkowe wyjaśnienia
Przerażający raport o pedofilii. Fala zgłoszeń
Przerażający raport o pedofilii. Fala zgłoszeń
Tragedia na Teneryfie. Mamy nagrania z dramatycznej akcji
Tragedia na Teneryfie. Mamy nagrania z dramatycznej akcji
Netanjahu znów jedzie do USA. Ujawniono powód spotkania z Trumpem
Netanjahu znów jedzie do USA. Ujawniono powód spotkania z Trumpem
Tusk pochwalił się zdjęciem z kosmosu. Nie jest przypadkowe
Tusk pochwalił się zdjęciem z kosmosu. Nie jest przypadkowe
W ramach podróży służbowej ukraiński polityk bawił się na Rodos
W ramach podróży służbowej ukraiński polityk bawił się na Rodos
Musk porównał UE do "Czwartej Rzeszy". Rzecznik KE: "Bzdury"
Musk porównał UE do "Czwartej Rzeszy". Rzecznik KE: "Bzdury"
Awaria samolotu. Lotnisko w Szkocji zawiesza loty
Awaria samolotu. Lotnisko w Szkocji zawiesza loty
Trzęsienie ziemi w Japonii. Wydano ostrzeżenie przed tsunami
Trzęsienie ziemi w Japonii. Wydano ostrzeżenie przed tsunami
Brauna finansuje Rosja? Minister: Służby będą to sprawdzać
Brauna finansuje Rosja? Minister: Służby będą to sprawdzać
Kaczyński zabrał głos ws. Brauna. Od razu uderzył w Tuska
Kaczyński zabrał głos ws. Brauna. Od razu uderzył w Tuska
Podrabiał recepty na leki. Został zatrzymany
Podrabiał recepty na leki. Został zatrzymany