Trwa ładowanie...

Rząd debatuje o niepełnosprawnych. Protestujących opiekunów nie zaprosił

Rodzice osób niepełnosprawnych, którzy protestowali w Sejmie, nie otrzymali zaproszenia od rządu na debatę na... ich temat. - Rząd po proteście o nas zapomniał. Nie chcą z nami rozmawiać. Złamali obietnicę - mówi nam Iwona Hartwich, liderka protestu. Nie kryje oburzenia sytuacją.

Rząd debatuje o niepełnosprawnych. Protestujących opiekunów nie zaprosiłŹródło: PAP
d1wz3iy

Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w piątek w spotkaniu „Wsparcie osób niepełnosprawnych i opiekunów. Dokonania i plany” w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie. Razem z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską szef rządu chwalił się działaniami na rzecz osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Rząd wiele im obiecał - gdy protest trwał w Sejmie, rząd przekonywał, że czas wreszcie siąść wspólnie do stołu i spokojnie porozmawiać. Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zapraszała opiekunów do Centrum "Dialog". Gdy protest się skończył, władza o protestujących zapomniała. Dziś rzeczniczka rządu mówi: - Sala wszystkich nie pomieści.

Premier Mateusz Morawiecki nie zaprosił protestujących na piątkowe spotkanie w Centrum "Dialog" PAP
Premier Mateusz Morawiecki nie zaprosił protestujących na piątkowe spotkanie w Centrum "Dialog" Źródło: PAP

Hartwich: "Żadnego zaproszenia mimo obietnic. Rząd nie chce nas pamiętać"

- Nikt się z nami nie skontaktował. Zapomnieli o nas. Sprawdzałyśmy nasze skrzynki mailowe. Żadnego zaproszenia od rządu na rozmowy, mimo obietnic. Skończył się protest, skończył się problem, tak myślą rządzący. To jest niebywałe - mówi Wirtualnej Polsce Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego Jakuba. Cała Polska poznała ją w trakcie trwającego 40 dni protestu w Sejmie.

d1wz3iy

Jak dodaje Hartwich, rządzący boją się głosu choćby minimalnie podważającego przekaz władzy na temat działań na rzecz niepełnosprawnych. - Woleli zaprosić grupy, które tylko się z nimi zgadzają - mówi nieformalna liderka protestu w Sejmie. - Cały czas żyjemy w biedzie i nędzy - przyznaje Hartwich.

Matka niepełnosprawnego Kuby przyznaje, że czuje ogromne wsparcie ze strony ludzi. - To daje siłę, naprawdę. Ludzie rozpoznają nas na ulicy, gratulują, życzą nam jak najlepiej - mowi w rozmowie z WP Hartwich.

Brak odzewu ze strony prezydenta

Rodzice osób niepełnosprawnych skarżą się, że również Pałac Prezydencki zapomniał o swoich zobowiązaniach wobec opiekunów. - Niestety, ale pan prezydent Andrzej Duda również nie odpowiada na naszą prośbę o kontakt. Cały czas czekamy - przyznaje Iwona Hartwich.

Przedstawiciele opiekunów wysłali do prezydenta list, którego treść publikujemy poniżej.

List WP.PL
List Źródło: WP.PL, fot: WP

"Bardzo liczyliśmy na pomoc Pana Prezydenta. Ufaliśmy, że posiadając inicjatywę ustawodawczą, będzie Pan w stanie wywiązać się ze złożonej nam obietnicy realizacji naszego głównego postulatu. Nadal w to wierzymy. Wbrew twierdzeniom wybranych polityków, od początku protestu byliśmy otwarci na kompromis, złożyliśmy cztery propozycje rozwiązań. Nasz czwarty kompromis, zakładał, że realizacja postulatu pozostanie bez wpływu na tegoroczny budżet, w odpowiedzi, straż marszałkowska wykręcała nam ręce. W tych okolicznościach trudno było prowadzić dialog. Mimo to, nadal jesteśmy gotowi do rozmów, świadomi że musimy rozmawiać, w imieniu tych, u których wspólnie z Panem Prezydentem obudziliśmy nadzieję na trochę lżejszy los" - piszą w liście opiekunowie.

d1wz3iy

Morawiecki: "Pomagamy"

- Nasz rząd od pierwszych dni prowadzi politykę solidarnościową, starając się pomagać najbardziej potrzebującym, w tym także osobom z niepełnosprawnościami - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Jak podkreślił na spotkaniu w Centrum "Dialog", "uwzględniana jest solidarność międzypokoleniowa, solidarność z osobami najbardziej potrzebującymi, w tym z tymi z różnego rodzaju niepełnosprawnościami".

Politycy PiS podkreślają, że „w ciągu dwóch lat rządów PiS - w roku 2016 i 2017 wydatki na opiekunów i osoby niepełnosprawne wzrosły niemalże do 3 mld zł”.

Protestujący w Sejmie rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych wysuwali dwa główne postulaty: wprowadzenie 500 zł dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku i zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Ten drugi postulat udało się rządowi zrealizować.

d1wz3iy

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1wz3iy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1wz3iy
Więcej tematów