"Rozpruta" teczka Oleksego?

Być może już w środę Rzecznik Interesu
Publicznego Bogusław Nizieński zwróci się do sądu lustracyjnego o
udostępnienie mu ekspertyzy dotyczącej "teczki" Józefa Oleksego.
Ekspertyzę sporządzono na polecenie Wojskowej Prokuratury
Okręgowej, która wyjaśnia, czy mogło dojść do zmiany zawartości
"teczki" założonej Oleksemu jeszcze przez służby specjalne PRL.

Sprawa podejrzanego o "kłamstwo lustracyjne" marszałka Sejmu należy do najdłużej trwających postępowań lustracyjnych. Rozpoczęła się pięć lat temu. Opinię dotyczącą "teczki" Oleksego przekazał sądowi lustracyjnemu na początku października jego obrońca mec. Wojciech Tomczyk. Sam Oleksy powiedział po ubiegłotygodniowej rozprawie, że jego "teczka" została "rozpruta" i dołączono do niej dziewięć dokumentów. Łamanie i nakładanie pieczęci, co stwierdził ekspert wojskowy, to są rzeczy niespotykane - zaznaczył.

Także sobotnia "Trybuna" napisała, że "teczka", która jest kluczowym dowodem w procesie lustracyjnym Oleksego, została spreparowana. Według informacji gazety, biegły - chemik, specjalista od badania środków kryjących i pieczęci (do którego o opinię zwróciła się WPO) - potwierdził, że z teczki, którą specsłużby założyły Oleksemu, usunięto część oryginalnych dokumentów i na ich miejsce dołożono 11 stron innych materiałów.

Ja jeszcze się z tą opinią nie zapoznawałem. Nie potrafię się do niej ustosunkować - powiedział we wtorek PAP Nizieński. Dodał jednak, że jego zdaniem żadna ekspertyza, jeżeli nie ma w niej jakiegoś genialnego odkrycia, nie może mieć wpływu na wyrok. Podkreślił jednak, że wszystko zależy od sądu.

Rzecznik interesu publicznego podejrzewa Oleksego o zatajenie związków z wywiadem wojskowym PRL. W 2000 r. sąd pierwszej instancji uznał, że Oleksy zataił fakt tajnej współpracy z tym wywiadem w latach 1970-1978. W 2001 r. sąd drugiej instancji uwzględnił apelację Oleksego i zwrócił sprawę do sądu, który jako pierwszy ją rozpoznawał. Od 2001 roku trwa ponowny proces marszałka Sejmu.

Zgodnie z ustawą lustracyjną, osoba uznana przez dwie instancje sądu lustracyjnego i przez Sąd Najwyższy za kłamcę lustracyjnego nie może przez 10 lat pełnić niektórych funkcji publicznych, w tym parlamentarzysty i ministra. Cała procedura - łącznie ze spodziewanym odwołaniem przegranej strony do SN - może potrwać jeszcze wiele miesięcy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Barbara Nowak bojkotuje obchody 3 maja. PiS dystansuje się od jej inicjatywy
Barbara Nowak bojkotuje obchody 3 maja. PiS dystansuje się od jej inicjatywy
Dwa płuca PiS? Kaczyński radykalizuje się, aby wrócić do władzy
Dwa płuca PiS? Kaczyński radykalizuje się, aby wrócić do władzy
Pożar dużego marketu na Mazowszu. Kłęby dymu nad miastem
Pożar dużego marketu na Mazowszu. Kłęby dymu nad miastem
USA ostrzegają. Chodzi o opłaty pobierane przez Iran
USA ostrzegają. Chodzi o opłaty pobierane przez Iran
Za chwilę matury. CKE podało, co na poziomie rozszerzonym jest hitem
Za chwilę matury. CKE podało, co na poziomie rozszerzonym jest hitem
Trump wycofuje żołnierzy z Niemiec. Pentagon podaje termin
Trump wycofuje żołnierzy z Niemiec. Pentagon podaje termin
Pościg pod Jasłem. Policjant potrącił kobietę
Pościg pod Jasłem. Policjant potrącił kobietę
21-letnia Julia zaginęła. Pilny apel służb
21-letnia Julia zaginęła. Pilny apel służb
Historia zagubionego Oscara. Reżyser na lotnisku w Nowym Jorku
Historia zagubionego Oscara. Reżyser na lotnisku w Nowym Jorku
Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje motocyklista
Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje motocyklista
Trump był namawiany, aby kupić psa. Ujawnił, czemu tego nie zrobił
Trump był namawiany, aby kupić psa. Ujawnił, czemu tego nie zrobił
Rząd Mali walczy o odzyskanie kontroli. "Prędzej czy później" i tak upadnie
Rząd Mali walczy o odzyskanie kontroli. "Prędzej czy później" i tak upadnie