WP

Roman Giertych opublikował kolejny list do premiera. Zdumiewający

Roman Giertych opublikował w mediach społecznościowych "list nr 2" do premiera Mateusza Morawieckiego. Tekst nosi tytuł: "Kompot blisko, papież daleko".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pierwszy list do premiera Roman Giertych opublikował kilka dni temu
Pierwszy list do premiera Roman Giertych opublikował kilka dni temu (PAP, Fot: Marcin Obara)
WP

"Oj, drogi panie Mateuszu! Dzisiaj 'Gazeta Wyborcza' podała, że ziemi nie mógł Pan kupić bez zgody Watykanu. Gdy się adwokatowi całej prawdy nie poda, to rada może być niepełna. Ale głowa do góry! Będziemy musieli tylko historię o mirabelkach uzupełnić" - czytamy.

Giertych pisze dalej: "Gdy już Pan z radością ucałował dłoń Dobrodzieja, to ten zafrasował się nieco i rzekł: Dobry Człowieku jest mały problem z tym pięknym łanem. Gdy wycenimy go według norm bezdusznych rzeczoznawców, to trzeba będzie czekać na zgodę samego papieża, a przecież - rzecze Proboszcz: on zajęty jest. Posmutniał Pan i spojrzał na piękne pole, które już Pan w myślach uprawiać zaczął i zaproponował: a może by tak cenę nieco niższą podać i wówczas nie zajmiemy naszego Wielkiego Rodaka jakąś papierkową robotą".

WP

"Proboszcz w zamyśleniu rozważał propozycję, a wówczas Pan z torby zagarnął do czapki mirabelek i przesypał je Przewielebnemu do koszyka na rowerze. Rozpogodziło się oblicze dostojne i rzekł włodarz działki: dobrze. Skoro Ezaw za miskę soczewicy Jakubowi pierworództwo sprzedał, to i ja mogę za czapkę mirabelek cierpkich, z których kompot nawarzy mi gosposia, sprzedać ten łan. Papież - powiedział proboszcz - daleko, a kompot blisko. I tak przez żołądek do serca Pan trafił zyskując przychylność lokalnego dostojnika i działkę" - konkluduje mecenas.

"Proste, prawda? Jak Pan to powie, to nikt żadnej korupcji Panu nie zarzuci, bo kto to słyszał, aby kogoś mirabelkami przekupywać? Zawsze życzliwy, Roman Giertych. PS. W niedzielę to bym się na Pana miejscu obok Jarka nie pokazywał. To przecież partia przegrywa wybory, a nie rząd. Pana to nie dotyczy" - dodaje na koniec.

Pierwszy list. Polityk PiS atakuje, Giertych reaguje

Pierwszy list do premiera Giertych opublikował kilka dni temu. "Nie może Pan jednocześnie deklarować pozywania 'Wyborczej' i oddania przytulonych milionów. To się nie trzyma kupy" - pisał.

WP

Publikację komentował w programie "Tłit" wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Wypowiedź Giertycha nazwał "skandaliczną". - Mateusz Morawiecki dorobił się uczciwie, zanim wstąpił do polityki (...) Porzucił bardzo dobrze płatną karierę, by służyć Polsce - przekonywał. Atakując mecenasa, powiedział, że premier jest "czysty jak łza".

Zobacz: Giertych napisał list do Morawieckiego. Bielan odpowiada:

Reakcja mecenasa była błyskawiczna. "Zmieniam tytuł listu" - oznajmił tuż po emisji. "Pan Adam Bielan atakując mnie za list powiedział, że PMM jest 'czysty jak łza'. Tytuł więc będzie: List do czystego jak łza premiera" - ironizował.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP