Trwa ładowanie...
Koronawirus informacje
Koronawirus mapa
Polska
Świat
Społeczeństwo
Polityka
Edukacja
Tylko w WP
Innowacje
#DzieńdobryWP
Śląsk
Wideo
Najnowsze

Roman Giertych. Dymisje w prokuraturze we Wrocławiu. Zwlekali z zarzutami

Sprawa Romana Giertycha może kosztować stanowiska kilkoro szefów z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Mają zostać ukarani za rzekomą opieszałość swoich śledczych. - Cały czas domagano się od nich kończenia postępowania i stawiania zarzutów. Dzwoniły telefony "co tym Giertychem? Zarzutów nie umiecie sformułować?" - twierdzi osoba znająca kulisy sprawy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sprawa Romana Giertycha była początkowo badana przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu
Sprawa Romana Giertycha była początkowo badana przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu

- I wcześniejsze odwołanie Rogowskiego, i następujące teraz odwołania jego zastępców i szefów wydziałów, to kary za niezbyt efektywną pracę nad tzw. sprawą Giertycha - dowiedziała się "Wyborcza" we wrocławskiej prokuraturze.

Edukacja: Jak poradziliśmy sobie podczas wiosennego lockdownu?

Kierujący Prokuraturą Regionalną we Wrocławiu Artur Rogowski został odwołany na początku miesiąca. Jeszcze we wtorek stanowiska mają stracić: dwaj dotychczasowi zastępcy szefa prokuratury prok. Ireneusz Czopek i prok. Jerzy Duplaga oraz szefowie wydziałów: I - ds. przestępczości gospodarczej prok. Krzysztof Grzeszczak, II - ds. przestępczości finansowo-skarbowej prok. Waldemar Kawalec i IV - wydziału organizacyjnego prok. Justyna Trawicka-Brzezińska.

W zeszły piątek doszło do zatrzymania Romana Giertycha. Nakaz w tej sprawie wydała Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Wcześniej śledztwem zajmowała się Prokuratura Regionalna we Wrocławiu, a konkretnie prok. Piotr Kaleciński i prok. Wojciech Dudek.

Zobacz też: Strajk kobiet. Michał Dworczyk atakuje opozycję

Od tej pory wyjątkowo często musieli jeździć do Prokuratury Krajowej, by składać raporty z postępów śledztwa. W spotkaniach miał uczestniczyć również Zbigniew Ziobro.

- Chłopaki były pod bardzo silną presją "krajówki". Cały czas domagano się od nich kończenia postępowania i stawiania zarzutów. Dzwoniły telefony "co tym Giertychem? Zarzutów nie umiecie sformułować?" - stwierdził jeden z informatorów "Wyborczej".

Ostatecznie śledztwo im odebrano i przeniesiono do Poznania.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share
Slot
Więcej tematów