Sponsorzy rezolucji - Demokraci z Kalifornii, gdzie znajduje się największe skupisko mniejszości ormiańskiej - ulegli ostatecznie naciskom administracji prezydenta Busha, która argumentowała, że krok taki zaszkodziłby stosunkom USA z Turcją, kluczowym ich sojusznikiem w rejonie Bliskiego Wschodu.
Kiedy rezolucję uchwaliła na początku października Komisja Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, w Turcji podniosły się masowe protesty. Rząd turecki ostrzegł, że jeżeli uchwali ją Izba w pełnym składzie, może zablokować Amerykanom dostęp do bazy lotniczej w Turcji, z której korzystają wojska USA udające się do Iraku.
Sponsorzy rezolucji poinformowali demokratyczną przewodniczącą Izby, Nancy Pelosi, że poczekają do przyszłego roku z ewentualnym uchwaleniem rezolucji. Obserwatorzy wątpią jednak, by do tego doszło w 2008 r. (jks)
Tomasz Zalewski