Trwa ładowanie...
d4d8wrl

Przemysław Wipler kupował Play Station i drogie wina za pieniądze darczyńców fundacji. Były poseł: jestem niewinny

Weekendowy wyjazd do spa za 2887 zł, iPhone o wartości 2870 zł czy konsola Play Station za 1779 zł - takie wydatki "Fakt" naliczył wiceprezesowi partii Wolność (KORWiN) Przemysławowi Wiplerowi. Były poseł PiS miał zdefraudować ok. 100 tys. zł przekazanych Fundacji Wolność i Nadzieja. Jej wiceprezes Łukasz Wróbel właśnie złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przemysław Wipler
Przemysław Wipler (PAP, Fot: Radek Pietruszka)
d4d8wrl

- Wipler perfidnie mnie oszukał. Przez lata udawał przyjaciela i wykorzystał moje zaufanie do swoich szemranych interesów - stwierdził w rozmowie z dziennikiem wiceprezes Fundacji Wolność i Nadzieja Łukasz Wróbel. - Nie mam sobie nic do zarzucenia, wszystkie pieniądze służyły fundacji - odpowiada Przemyslaw Wipler, założyciel fundacji. Sprawa dotyczy nawet 100 tys. zł. które zdaniem Wróbla zostały przez byłego posła PiS zdefraudowane.

W zawiadomieniu do prokuratury wiceprezes fundacji stwierdza, że "niemal wszystkie wydatki" opłacane służbową kartą służyły do zaspokojenia prywatnych potrzeb Wiplera. "Odwiedziny w najdroższych restauracjach, gadżety elektorniczne, bilety lotnicze do Brukseli, wina za 3500 zł - na to szły pieniądze od darczyńców. Aż 8000 zł zapłacił za taksówki wożące go po stolicy!" - czytamy.

Poseł odpiera zarzuty, twierdząc, że pieniądze, które wydał, pokryły wydatki na spotkania z wyborcami w Polsce.

Fundacja Wolność i Nadzieja zajmuje się "odwróceniem obecnej proporcji pomiędzy Polakami emigrującymi i powracającymi do Ojczyzny".

Źródło: "Fakt"

d4d8wrl

Podziel się opinią

Share

d4d8wrl

d4d8wrl
Więcej tematów