nazizm
22-01-2018 (14:49)

Polscy neonaziści zdemaskowani. Sympatycy PiS widzą w tym spisek

Po emisji reportażu "Superwizjera" TVN w sieci trwa dyskusja o tym, kim są polscy neonaziści, jak do tego doszło, że mogą swobodnie wyrażać swoje poglądy i kto za to ponosi odpowiedzialność. Od soboty odcięli się od nich niemal wszyscy, jednak można natknąć się w tym temacie na wiele teorii spiskowych. Prezentujemy niektóre z nich.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rządzący od lat przymykają też oczy na Marsz Niepodległości, który 11 listopada przechodzi ulicami Warszawy
Rządzący od lat przymykają też oczy na Marsz Niepodległości, który 11 listopada przechodzi ulicami Warszawy (TVN24)
WP

1) Reportaż opublikowano specjalnie przed przyjazdem Rexa Tillersona

WP

Z portalu braci Karnowskich można dowiedzieć się, że najważniejszym faktem reportażu jest czas jego publikacji. W opinii Macieja Świrskiego, członka zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, to próba nagłośnienia problemu przed przyjazdem amerykańskiego sekretarza stanu. Sugeruje on, że moment emisji jest nieprzypadkowy i miał wpłynąć na pozytywne postrzeganie przez Amerykanów stanu demokracji w Polsce.

Z tą teorią zgadza się również satyryk Ryszard Makowski. Były prowadzący programu "Studio Yayo" stwierdza, że reportaż TVN to "prowokacja". W prowokację wierzy również Piotr Wilczek, ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych. Wilczek napisał, że przez materiał TVN-u sprawa zostanie "rozdmuchana przez zagraniczne stacje i gazety".

WP

2) Nikt w Polsce nie maluje swastyk na murach

Niektórzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że nazistowskie symbole to też polski problem. Reporter TVP w Berlinie Cezary Gmyz udostępnił na swoim Twitterze zdjęcie zdewastowanego cmentarza żydowskiego, gdzie na pierwszym planie widać macewę z namalowaną czarną swastyką.

- Pomożecie mi zidentyfikować skąd pochodzi to zdjęcie? Wyszukiwanie obrazem nie działa ale mam podejrzenie, że nie jest to Polska - pyta Gmyz.

Zdjęcie pochodzi z cmentarza Żydowskiego w Częstochowie.

WP

Internauci przypominają również głośną sprawę z Białegostoku sprzed 5 lat. W 2013 roku tamtejszy prokurator Dawid Roszkowski odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie malowania swastyk na murach tłumacząc, że wprawdzie w kulturze europejskiej znak uchodzi za wulgarny, to już we wschodniej oznacza symbol szczęścia. Po tym incydencie wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne, a jego przełożony stracił stanowisko.

WP

Komentatorzy wskazują na wiele zaniedbań, których dopuścili się politycy w ostatnich latach. Stowarzyszenie "Duma i Nowoczesność", o którym mowa w głośnym reportażu zostało zarejestrowane w 2011 roku, czyli w czasach, gdy władze sprawowała koalicja PO-PSL. W 2016 roku, już za rządów PiS, wiceminister spraw wewnętrznych zdecydował o wycofaniu z policyjnych materiałów szkoleniowych o ksenofobii symbol falangi, którym posługują się inne polskie grupy narodowców.

Rządzący od lat przymykają też oczy na Marsz Niepodległości, który 11 listopada przechodzi ulicami Warszawy. W 2017 roku dopiero po kilku dniach po stanowczej reakcji mediów ówczesny minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak przyznał, że doszło do niezgodnych z prawem incydentów takich jak rasistowskie transparenty i okrzyki.

Posłowie, którzy weszli do Sejmu z list ruchu Kukiz'15 z okazji święta niepodległości regularnie zapraszają na uroczystości gości jawnie odwołujących się do faszyzmu z innych krajów europejskich. Za sprawą Roberta Winnickiego w polskim parlamencie gościli m.in. członkowie jawnie odwołującej się do faszyzmu włoskiej partii Forza Nuova i jej młodzieżówki Lotta Studentesca, nacjonalistów z węgierskiego Jobbiku, czy członków słowackiej partii Kotleba - formacji, która otwarcie przyznaje, że jest kontynuatorką Słowackiej Partii Ludowej ks. Jozefa Tiso. Tej samej, która wraz z Adolfem Hitlerem i Józefem Stalinem dokonała agresji na Polskę w 1939 roku.

WP

Do dziś środowiska skrajnej prawicy wsparło też wielu polityków PiS. W styczniu 2017 roku o takich przypadkach alarmowała m.in. Partia Razem. W jednym z internetowych wpisów przypominają spotkanie europosłanki Anny Fotygi, senator Anny Marii Anders i posłanki Elżbiety Witek z działaczami ONR i Młodzieży Wszechpolskiej.

Członkowie neonazistowskiej organizacji "Duma i nowoczesność" nie są wyjątkiem. Istnieją inne ugrupowania, którym filozofia Adolfa Hitlera jest bardzo bliska. Na spotkaniach wykonują salut rzymski i ćwiczą strzelania z karabinu. Więcej o polskich organizacjach, które promują faszyzm piszemy w reportażu "Oni też promują faszyzm. Tych organizacji możemy się obawiać".

Polub WP Wiadomości
WP
WP