Policjanci staranowali bramę i rzucili domowników na śnieg. Teraz przepraszają

W miejscowości Sitno (woj. zachodniopomorskie) antyterroryści wkroczyli na jedną z posesji i obezwładnili dwie osoby. Sęk w tym, że zatrzymani i potraktowani jak groźni przestępcy zostali zupełnie niewinni ludzie. Dziś funkcjonariusze postanowili ich przeprosić.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rodzina rozważa pozwanie policjantów do sądu
Rodzina rozważa pozwanie policjantów do sądu (East News, Fot: Wojciech Stróżyk/Reporter)
WP

- Policjanci działali w najlepszej wierze, aby wypełnić swoje obowiązki związane z prowadzeniem śledztwa. W związku z tym, że na terenie posesji nie przebywały żadne osoby podejrzane, zobowiązujemy się do pokrycia wszelkich szkód. Oczywiście tej rodzinie należą się również przeprosiny - powiedział Andrzej Borowiak z policji w Poznaniu.

Jak podaje portal iszczecinek.pl, policja wyważyła samochodem bramę i oddając strzały ostrzegawcze wkroczyła na posesję rodziny. Zdezorientowani lokatorzy ujrzeli kilkunastu mężczyzn, którzy byli uzbrojeni i mieli na sobie kominiarki. Dwaj mieszkańcy zostali rzuceni na ziemię i zakuci w kajdanki na oczach małych dzieci oraz ich matki.

Antyterroryści, którzy wkroczyli na teren posesji otrzymali niewłaściwy adres. Rodzina postanowiła skierować sprawę do prokuratury.

WP

- Podczas akcji nic podejrzanego nie znaleziono. Mieszkańców po dwóch godzinach traktowania jak najgorszych przestępców rozkuto. W związku z tym zostało złożone do naszej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231. KK, który mówi o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - powiedział pełnomocnik poszkodowanych Mirosław Wacławski.

Źródło: wprost.pl

Tragedia w Poznaniu. Dramatyczne relacje lokatorów kamienicy

WP
WP
WP