WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Pilnują linii kolejowych w Polsce. MON ujawnia dane, generał Polko grzmi

Już ponad 36 tys. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej uczestniczy w operacji mającej zapewnić ochronę i bezpieczeństwo linii kolejowych, a także obiektów infrastruktury krytycznej. Z funkcjonariuszami policji i Służby Ochrony Kolei to łącznie blisko ok. 170 tys. przedstawicieli służb mundurowych. Od połowy listopada zatrzymano 10 osób, ostatnią w poniedziałek w Puławach.

W operacji ochrony i kontrolowania infrastruktury kolejowej w PoW operacji ochrony infrastruktury kolejowej w Polsce uczestniczyło już ponad 30 tys. żołnierzy Wojska Polskiego
Źródło zdjęć: © East News | Łukasz Grudniewski
Sylwester Ruszkiewicz

W poniedziałkowy wieczór, 16 lutego, policjanci zatrzymali 25-letniego obywatela Mołdawii, który uruchomił hamulec ręczny w wagonie towarowym pociągu relacji Szczecin - Dorohusk. W chwili zatrzymania mężczyzna ukrywał się na jednym z podestów pomiędzy wagonami.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podczas konferencji prasowej ocenił, że "sytuacja była bardzo poważna". - To był pociąg towarowy, przewożący materiały paliwowe w kierunku granicy ukraińskiej. Zostały zablokowane hamulce w trzech wagonach tego pociągu, co mogło doprowadzić do wykolejenia - mówił szef MSWiA.

25-letni obywatel Mołdawii miał przy sobie dokumenty w języku rosyjskim oraz sprzęt elektroniczny, karty SIM i telefony komórkowe. Motywy jego działania mają wyjaśnić śledczy w najbliższych dniach.

Dwie operacje i wspólne patrole

Operacje "Tor" i "Horyzont" to bezpośrednia odpowiedź polskiego rządu na uszkodzenie w połowie listopada linii kolejowej na trasie Warszawa-Lublin. Od tego czasu służby mundurowe prowadzą równolegle te dwie akcje, których celem jest ochrona infrastruktury krytycznej oraz kluczowych obszarów kolejowych. W terenie działają specjalne, wspólne patrole policji, wojska oraz Służby Ochrony Kolei (SOK), koncentrując się na bezpieczeństwie strategicznych punktów transportowych.

Skuteczność tych działań potwierdzają najnowsze dane Komendy Głównej Policji. Jak ujawniono, od początku działań funkcjonariusze ujawnili kilka aktów dywersji, zatrzymując łącznie 10 osób podejrzewanych m.in. o działalność na rzecz obcego wywiadu.

- Akty dywersji, które miały miejsce, w tym bezprecedensowe przypadki podłożenia ładunków wybuchowych w celu przerwania działania istotnej infrastruktury, wymagają intensyfikacji i współdziałania służb zarówno podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, jak również Siłom Zbrojnym Rzeczypospolitej, ze szczególnym uwzględnieniem Wojsk Obrony Terytorialnej - mówił w listopadzie wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Z kolei, jak przekazał wówczas szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła, działania Wojska Polskiego rozpoczęły się 21 listopada, a do udziału w nich zadeklarowano 10 tys. żołnierzy ze wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych. Operacją dowodzi Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Maciej Klisz. 

Specjalny dodatek dla żołnierzy

Z internetowych relacji żołnierzy WOT wynika, że dla części z nich oznacza to służbę w wymagających warunkach i wykonywanie zadań odbiegających od codziennych obowiązków w macierzystych jednostkach.

Jak ujawnił "Dziennik Gazeta Prawna", 11 lutego minister obrony narodowej ogłosił decyzję przyznającą gratyfikację finansową żołnierzom biorącym udział w prowadzeniu operacji. Wysokość świadczenia ustalono w kwocie 90 zł za każdą rozpoczętą dobę wykonywania zadań. Nieoficjalnie, pierwotnie mówiło się o dodatku sięgającym 180 zł.

Wojskowy: Niech każdy się zajmie swoją robotą

Pomysł skrytykował m.in. gen. Roman Polko, były szef jednostki specjalnej GROM. - Wojska Obrony Terytorialnej nie mogą służyć do tego. To absurd, kiedy wysyła się 10 tys. ludzi na tory, którzy wracają do minionej epoki, kiedy wojsko było zapchajdziurą - grzmiał w Radiu Zet były wojskowy.

W jego ocenie to marnowanie potencjału elitarnej jednostki, a wojsko nie jest od pilnowania kolejowych trakcji. Podobnie w rozmowie z Wirtualną Polską odnosi się do pomysłu MON.

- Mam czasem wrażenie, że minister Władysław Kosiniak-Kamysz buduje "ochotniczą straż wojskową". W tej sytuacji żołnierze powinni się zająć przygotowaniem wojska do prowadzenia działań bojowych. (…) Niech każdy się zajmie swoją robotą, a nie że działamy pod publiczkę i wysyłamy WOT do patrolowania torów - mówi gen. Polko.

Jak podkreśla, zamiast robić z wojska "ochroniarzy kolei", minister Kosiniak-Kamysz powinien skupić się na tym, do czego wojsko naprawdę jest stworzone - na twardym szkoleniu do prawdziwej wojny.

Według niego patrolami powinny zająć się tylko służby podległe pod inne ministerstwo - konkretnie MSWiA. Przy czym warto dodać, że w Polsce jest około 20 tys. km torów kolejowych. Ich ciągłe patrolowanie jest po prostu niemożliwe.

Pierwotnie była mowa o 10 tys. żołnierzy wysłanych do działań w ramach operacji "Horyzont". Teraz okazuje się, że w operacjach służb bierze udział znacznie więcej mundurowych.

Jak wynikało z odpowiedzi wiceszefa MON Pawła Bejdy na poselską interpelację polityków PiS, według stanu na koniec stycznia od rozpoczęcia operacji wzięło w niej udział ok. 31 tys. żołnierzy Sił Zbrojnych RP.

"Są to żołnierze z wojsk operacyjnych, wsparcia i zabezpieczenia oraz z brygad Wojsk Obrony Terytorialnej, reprezentujących wszystkie korpusy osobowe (6 proc. oficerów, 23 proc. podoficerów i 71 proc. szeregowych)" - informuje wiceminister Bejda.

Jak przekazuje, w ramach operacji "Horyzont" żołnierze legitymowali i przekazywali zatrzymane osoby policji, wykryli także uszkodzenia torowisk oraz urządzeń sterowania ruchem. Szczegółów jednak nie ujawnia.

Z kolei wiceszef MSWiA Czesław Mroczek również w odpowiedzi na interpelację parlamentarzystów PiS przekazuje, że według stanu na 23 stycznia, w akcję zaangażowano na zasadzie wielokrotności: 66 734 funkcjonariuszy policji, 28 462 funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei (SOK) i 26 460 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

We wtorek 17 lutego MSWiA wspominała już o 91 tys. policjantów uczestniczących w operacji, blisko 40 tys. funkcjonariuszach Straż Ochrony Kolei oraz ponad 36 tys. żołnierzy Wojska Obrony Terytorialnej.

- Podczas realizacji operacji policyjnej łącznie ujawniono dziewięć incydentów i zatrzymano 10 osób. Głównym powodem zatrzymań było fotografowanie i utrwalanie zdjęć obiektów kolejowych oraz pociągów - przekazuje wiceminister Mroczek. Operacja ma potrwać do 28 lutego.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"