Paweł Kukiz: jestem przeciw ACTA2, bo mam pieniądze? Być może

Mimo że jako muzyk chce uporządkowania praw autorskich w cyberprzestrzeni, to postawiony przed dylematem: pieniądze czy wolność, Paweł Kukiz wybiera to drugie. Dlatego krytykuje europosłów, którzy zagłosowali za dalszymi pracami nad tzw. ACTA2.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Paweł Kukiz zażartował ze sporu Rozenek-Rusin
Paweł Kukiz zażartował ze sporu Rozenek-Rusin (East News, Fot: Iwanczuk/REPORTER)
WP

Dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym podzieliła Polaków. Większość krytykuje ograniczanie wolności w internecie, nazywając to cenzurą, inni domagają się regulacji. Paweł Kukiz, lider trzeciej siły w Sejmie, jest w tej kwestii rozdarty.

- Jako muzyk uważam, że rzeczywiście ta cyberprzestrzeń powinna być w jakiś sposób uporządkowana, ale jednak gdybym miał wybierać, gdyby ktoś postawił mnie przed dylematem, czy pieniądze, czy wolność, to jednak wybieram to drugie, czyli wolność - powiedział w rozmowie emitowanej na antenie RMF FM. Na uwagę "bo pieniądze już pan ma", Kukiz odparł: "możliwe".

W dyskusji o plusach i minusach dyrektywy, niewiele jest konkretów, za to dużo emocji. Kukiz wskazuje konkretny artykuł, który budzi jego wątpliwości. - Artykuł 13., nadaje faktycznie wszystkim dostawcom usług internetowych instrumenty inwigilacji odbiorców - alarmuje.

WP

Kukiz był też pytany o aktywność posła jego ugrupowania, Pawła Skuteckiego. Polityk spotkał się w tym roku w Libanie z Mohammadem Raadem. To członek Hezbollahu, którego niektóre odłamy uznawane są za terrorystyczne. - Wie pan, ja znam w Polsce różne frakcje, które można by było porównać do terrorystycznych, chociażby pod względem zachowań podczas posiedzeń - odparł Kukiz prowadzącemu, chociaż nie sprecyzował, o kogo chodzi.

Zobacz także: Potężny huragan Florence coraz bliżej wybrzeża. Ewakuowano ponad milion osób

WP

Polityk, wciąż znany w świecie show-buisnessu, został też poproszony o skomentowanie sporu Małgorzata Rozenek-Kinga Rusin. Kukiz proponuje powołanie komisji śledczej, która ustali, która z celebrytek ma rację. - Trzeba powołać komisję śledczą i ja myślę, że ten palący problem powinien zostać rozwiązany. Z trzy lata to potrwa, ale następna kadencja... - zażartował.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP