Ogólnopolski protest rodziców. Szkolne klasy świeciły pustkami. MEN zareaguje?

W niektórych placówkach 10 marca szkolne sale świeciły pustkami. Rodzice, na znak protestu przeciwko wprowadzanej reformie edukacji, nie puścili dzieci na lekcje. Czy możemy mówić o sukcesie? Na pewno połowicznym. Wielu rodziców zaangażowało się w akcję, jednak trudno liczyć na to, że jeden dzień protestu zmieni kierunek działania rządu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Agencja Gazeta | Michał Walczak

- Odzew jest bez porównania dużo większy niż miesiąc temu, kiedy protesty były lokalne. Od zaprzyjaźnionej mamy dostaliśmy informację, że w łódzkim Gimnazjum nr 36 było obecnych zaledwie kilkanaścioro dzieci na całą szkołę - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Olgierd Porębski z koalicji "NIE dla chaosu w szkole".

"Do skutku"

W Zielonej Górze, gdzie 10 stycznia tego roku zapoczątkowano lokalne protesty przeciwko reformie edukacji, rodzice i tym razem nie zawiedli. Absencja była bardzo wysoka. W Gimnazjum nr 2 aż 65 proc. uczniów nie poszło tego dnia do szkoły. Podobny wynik osiągnęło Gimnazjum nr 6, gdzie na lekcjach było 50 proc. dzieci. 30 proc. absencją może pochwalić się Gimnazjum nr 1. - Wszystkie zebrane dane nie są zweryfikowane. To informacje, które przekazują nam albo dyrektorzy szkół, albo rodzice uczniów. Ze względu na brak odpowiednich narzędzi, nie możemy zebrać statystyk - zaznacza Porębski.

Były jednak także szkoły, których dyrektorzy tego dnia nie odczuli znacznie zmniejszonej frekwencji. - Nieobecności były w normie. Nic nie wskazuje na to, by rodzice uczniów naszej szkoły dołączyli do protestu - mówi Wirtualnej Polsce dyrektor Szkoły Podstawowej nr 95 w Krakowie Elżbieta Poradowska. Podobne odczucie ma Jerzy Piskor, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 21 w Lublinie. - Jeśli jacyś uczniowie nie przyszli dziś na lekcje z powodu protestu, to była to garstka - mówi Wirtualnej Polsce.

Mimo dużego odzewu rodziców inicjatorzy ogólnopolskiego protestu nie liczą na to, że jeden zryw coś zmieni, dlatego zapowiadają kolejne akcje. - Myślę, że MEN nie zareaguje na nasz pierwszy protest, dlatego szykujemy się na kolejny, już za miesiąc. I tak do skutku - zaznacza Olgierd Porębski.

Manifestacja i kolejne protesty

Koalicja "NIE dla chaosu" zaplanowała także manifestację pod gmachem MEN, która ma odbyć się 25 marca. - Pamiętajmy także, że 31 marca zastrajkują nauczyciele. Rządzący w końcu będą musieli zareagować - dodaje Porębski.

Rodzice w swoim proteście żądają między innymi natychmiastowego zatrzymania wprowadzanej reformy edukacji, starannego przygotowania podstaw programowych, prawdziwych konsultacji społecznych dotyczących zmian w edukacji ze wszystkimi środowiskami zaangażowanymi w system oświaty i zwiększenia wpływu rodziców na funkcjonowanie szkół.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.12.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 11.12.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Fico krytykuje Europę. "Jeśli ma zginąć, to niech ginie"
Fico krytykuje Europę. "Jeśli ma zginąć, to niech ginie"
Kraków: wypadek na przejeździe. Pociągi w stronę lotniska wstrzymane
Kraków: wypadek na przejeździe. Pociągi w stronę lotniska wstrzymane
Zełenski zabiera głos. "Nikt nie chce trzeciej inwazji Rosji"
Zełenski zabiera głos. "Nikt nie chce trzeciej inwazji Rosji"
"To jest skandal sam w sobie". Czarnek domaga się dymisji rządu
"To jest skandal sam w sobie". Czarnek domaga się dymisji rządu
Biejat wprost o Braunie. "Jego miejsce jest w więzieniu"
Biejat wprost o Braunie. "Jego miejsce jest w więzieniu"
USA przejmują tankowiec. Biały Dom zapowiada konfiskatę ropy
USA przejmują tankowiec. Biały Dom zapowiada konfiskatę ropy
33 drinki i śmierć na pokładzie. Rodzina pozywa firmę
33 drinki i śmierć na pokładzie. Rodzina pozywa firmę
Dziewczynka zaskoczyła Nawrockiego. Rozmawiali o... K-popie
Dziewczynka zaskoczyła Nawrockiego. Rozmawiali o... K-popie
Czarnek o Morawieckim. "Dokonał autorefleksji"
Czarnek o Morawieckim. "Dokonał autorefleksji"
Trump sfrustrowany. Spotkanie ws. Ukrainy zagrożone
Trump sfrustrowany. Spotkanie ws. Ukrainy zagrożone
Żurek dla Reutersa: Budapesztowi do bliżej Moskwy niż Brukseli
Żurek dla Reutersa: Budapesztowi do bliżej Moskwy niż Brukseli