Odpada faworyt w walce o fotel prezydenta Warszawy. ”Kategorycznie nie startuję”

- Wszyscy ze mną rozmawiają, ale osobno. Odpowiadam kategorycznie - nie startuję - mówi Ryszard Kalisz pytany przez Wirtualną Polskę, czy bierze pod uwagę możliwość startu w wyborach na prezydenta Warszawy. Kalisz, któremu sondaże dawały spore szanse, przestrzega, że przez walkę opozycji samej z sobą PiS może niepodziewanie przejąć fotel prezydenta stolicy. - Podobnie jak władzę zdobyli bolszewicy - dodaje.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ryszard Kalisz stracił cierpliwość do partii opozycyjnych
Ryszard Kalisz stracił cierpliwość do partii opozycyjnych (WP.PL)

Były polityk SLD uchodził dotąd za kandydata do roli czarnego konia w wyścigu o urząd prezydenta Warszawy. Już w lipcu cieszył się największym poparciem według badania przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski. Kalisz deklarował wówczas, że rozważy start w wyborach.
Teraz zmienił zdanie i wyklucza walkę o fotel prezydenta stolicy.

- Nie startuję. Zajmuję się zupełnie czymś innym. Prowadzę kancelarię adwokacką. Jest mi miło, ze w sondażach jestem tak wysoko bez żadnej kampanii. Nie ma warunków politycznych, możliwości zorganizowania kampanii, i warunków do dobrej kampanii - mówi w rozmowie z nami.
Czy partie opozycyjne próbowały pana przekonać? - pytamy.

- Wszyscy ze mną rozmawiają, ale osobno. Odpowiadam kategorycznie - nie startuję - deklaruje polityk.

- Nie podoba mi się to, co robi pozycja, bo oni trzymają się nawzajem w szachu i próbują się zaskakiwać. To jest jak debata agrarna – kto kogo do ziemi. Dużo się dyskutuje, ale nie o tym, jak poprowadzić do powrotu Polski na ścieżkę demokratycznego państwa prawnego, ale wśród opozycji trwa walka – kto kogo pokona - ocenia Kalisz.

Kalisz podkreślił, że bawienie się w gry "kto kogo” go nie interesuje. - Wszyscy widzą tylko koniec własnego nosa mimo tego, że ta władza postępuje bardzo ostro często łamiąc konstytucję. W imię wartości demokratycznych w Warszawie powinien być jeden kandydat opozycji – dodaje.

Czy przez słabość opozycji PiS może zdobyć fotel prezydenta Warszawy? - pytamy.

- Dziś jest rocznica przewrotu w Rosji w 1917 roku. Wtedy rząd jeszcze kilka dni wcześniej nie był w stanie sobie wyobrazić przejęcia władzy przez Bolszewików. Okres jest dynamiczny i politycy muszą zakładać każdą możliwość - prorokuje były poseł.

Schetyna m.in. o wyzwaniach stojących przed PO, wyborach samorządowych i naporze „młodych wilków” m.in. Trzaskowskiego w „Kto nami rządzi?”

W zeszłym tygodniu Platforma zaskoczyła deklaracją, że kandydatem tej partii na prezydenta stolicy będzie Rafał Trzaskowski. Wcześniej Nowoczesna latem zapowiedziała wystawienie Pawła Rabieja.

Wyniki badania przeprowadzonego w lipcu dla Wirtualnej Polski na panelu Ariadna pokazały, że lewicowy polityk mógł liczyć na 10 proc. głosów poparcia. Obecna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zdobyłaby 8 proc. głosów. Patryk Jaki, który stoi na czele komisji weryfikacyjnej, cieszył się 7 proc. poparcia. Dalej Barbara Nowacka i Piotr Guział z 5 proc. poparcia. Co drugi z badanych nie wskazał żadnego z kandydatów.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.