Nowe zarzuty dla Katarzyny W. 

Prokuratorzy przedstawili Katarzynie Waśniewskiej dwa nowe zarzuty - podaje TVN24. Pierwszy z nich dotyczy zawiadomienia organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie uprowadzenia dziecka. Drugi - podejmowania zabiegów i tworzenia fałszywych dowodów, by skierować postępowanie przeciwko osobie, która rzekomo miała brać udział w uprowadzeniu dziewczynki.

Matka Madzi z Sosnowca
Źródło zdjęć: © WP.PL | Damian Wis

O przedstawieniu kobiecie zarzutów powiadomiła w komunikacie rzeczniczka prokuratury. Katarzyna W. już wcześniej była podejrzana o nieumyślne spowodowania śmierci dziecka.

- Podejrzana usłyszała zarzut zawiadomienia organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie dotyczącym uprowadzenia dziecka. Drugi zarzut dotyczy podejmowania zabiegów i tworzenia fałszywych dowodów w celu skierowania postępowania karnego przeciwko osobie, która rzekomo miała brać udział w uprowadzeniu dziewczynki - głosi środowy komunikat prokuratury.

Zasłaniając się dobrem postępowania śledczy nie ujawniają, czy i jakiej treści wyjaśnienia złożyła Katarzyna Waśniewska. Sama podejrzana nie chciała rozmawiać z dziennikarzami, zgromadzonymi w gmachu prokuratury. Za zarzucone jej przestępstwa może grozić kara do dwóch lat więzienia.

Matka Madzi ma już zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Kobieta miała upuścić córeczkę, która uderzyła głową w próg

W katowickiej prokuraturze oprócz matki Madzi stawił się także ojciec dziecka. Z nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do sprawy wynika, że do gmachu weszli ok. godz. 13. Katarzyna opuściła prokuraturę po godz. 14, jej mąż po godz. 17. Każdemu z nich towarzyszyli zamaskowani pracownicy agencji Krzysztofa Rutkowskiego.

Wychodząc z prokuratury Bartłomiej Waśniewski nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Rzecznik prokuratury Marta Zawada-Dybek również nie informowała, w jakim celu przyjechał.

Prokurator generalny Andrzej Seremet mówił w RMF FM, że materiał dowodowy w tej sprawie nie wskazuje na to, że któraś z wersji przyjętych przez prokuraturę byłaby obecnie dominująca. - Natomiast materiał ten jednocześnie wskazuje na taki stopień komplikacji i taki stopień nieprzystawalności niektórych dowodów, że wymaga on dalszej pracy prokuratury - powiedział.

Przyznał, że zeznania osób zamieszanych w tę sprawę są ze sobą sprzeczne a także, że prokuratura na dziś nie ma pewności, iż dziecko zginęło w wyniku uderzenia główką o próg. - Nie ma zresztą pewności co do żadnego ustalenia, które byłoby istotne w tej sprawie. Postępowanie się toczy i to właśnie chciała zademonstrować i podkreślić prokuratura - powiedział Seremet.

Wcześniej jego rzecznik Mateusz Martyniuk powiedział, że - według prokuratora generalnego - mówiąc przed tygodniem na konferencji prasowej o wynikach postępowania, śledczy profesjonalnie poinformowali o sprawdzonych i pewnych ustaleniach poczynionych w jego toku i mieli na to zgodę prowadzących śledztwo. - Zaprezentowali też badane wersje śledcze - umyślnego lub nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki. Nie można czynić im z tego zarzutu - dodał.

Jak podkreślił, śledztwo w sprawie śmierci dziecka jest skomplikowane i ma charakter poszlakowy. - I o tym mówili prokuratorzy na konferencji. Zastrzegali też, że to nie oni, lecz sąd stwierdzi, kto jest winny. To oczywiste jednak, że prokuratura zakłada różne wersje tego zdarzenia - umyślne i nieumyślne spowodowanie śmierci. Tak samo robiła przecież kilka lat temu hiszpańska prokuratura badająca sprawę zaginięcia angielskiej dziewczynki Madeleine. Tam również informowano, że badane są różne wersje - przypomniał rzecznik.

Magda była poszukiwana od 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana (ten wątek śledztwa został umorzony). Potem powiedziała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a ona w panice i ze strachu ukryła ciało. Wskazała też miejsce zostawienia zwłok - w zrujnowanym budynku kolejowym w Sosnowcu.

Według Katarzyny W. niemowlę upadło na podłogę i uderzyło o próg w mieszkaniu. Kobieta została aresztowana pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, za co grozi do pięciu lat więzienia. O zwolnieniu jej z aresztu 15 lutego zdecydował sąd okręgowy, uwzględniając zażalenie obrońcy w tej sprawie.

W ostatnim czasie pojawiły się nowe wątki w tej sprawie. Media podały informację, że na kilka dni przed śmiercią dziewczynki, korzystając z komputera jej rodziców, ktoś sprawdzał w internecie np. ile kosztuje trumna dla dziecka, ile wynosi zasiłek pogrzebowy czy jakie są objawy zatrucia tlenkiem węgla (śledczy zlecili m.in. badania zawartości hemoglobiny tlenkowęglowej w organizmie dziecka).

Prowadząca śledztwo w sprawie śmierci dziewczynki Prokuratura Okręgowa w Katowicach nie komentuje doniesień mediów. Jej rzeczniczka Marta Zawada-Dybek podkreśliła, że wciąż aktualne i kompletne - na obecnym etapie postępowania - są informacje, podane przez prokuraturę podczas środowej konferencji prasowej. - Istnieje prawdopodobieństwo współudziału osób trzecich co najmniej w ukryciu zwłok dziecka oraz w dalszych działaniach zmierzających do uniknięcia odpowiedzialności karnej przez sprawców lub sprawcę zgonu małoletniej - podała Zawada-Dybek.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"
Magyar wywołał burzę. Teraz gęsto się tłumaczy
Magyar wywołał burzę. Teraz gęsto się tłumaczy
Barbara Nowak bojkotuje państwowe obchody. Bernardyni reagują
Barbara Nowak bojkotuje państwowe obchody. Bernardyni reagują
Litwa. Dwa ciała przy granicy z Polską. To prawdopodobnie migranci
Litwa. Dwa ciała przy granicy z Polską. To prawdopodobnie migranci
Zlecił masakrę w Srebrenicy. Teraz sam ma być bliski śmierci
Zlecił masakrę w Srebrenicy. Teraz sam ma być bliski śmierci
Zapadła decyzja ws. żołnierzy USA w Niemczech. Pentagon ogłasza
Zapadła decyzja ws. żołnierzy USA w Niemczech. Pentagon ogłasza
"Działania wojenne zakończyły się". Trump napisał list do Kongresu
"Działania wojenne zakończyły się". Trump napisał list do Kongresu
Ludzie Trumpa nie chcą jechać do Kijowa. Media o prawdziwych powodach
Ludzie Trumpa nie chcą jechać do Kijowa. Media o prawdziwych powodach
USA. Archidiecezja zapłaci ofiarom nadużyć. Ugoda warta 800 mln dol.
USA. Archidiecezja zapłaci ofiarom nadużyć. Ugoda warta 800 mln dol.