ycipk-1m9r1e
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Nina Chruszczow: Putin udławi się Krymem

Zajęcie Krymu przez Rosję to początek końca reżimu prezydenta Władimira Putina, nawet jeśli on myśli, że to zwycięstwo. Putin udławi się Krymem - mówi PAP prof. Nina Khrushcheva (Chruszczow) z New School w Nowym Jorku, wnuczka przywódcy ZSRR Nikity Chruszczowa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nikita Chruszczow
Nikita Chruszczow (PAP, Fot: dpa)
ycipk-1m9r1e

- Putin z pewnością myśli, że zajmując Krym odniósł wielkie zwycięstwo, bo udało mu się naprawić błędy popełnione przez jego poprzedników, "głupców" za jakich uważa Nikitę Chruszczowa, który oddał Krym Ukrainie w 1954 roku i Borysa Jelcyna, który się o Krym nie upomniał, gdy rozpadł się Związek Radziecki w 1991 roku - powiedziała w rozmowie z PAP w poniedziałek prof. Nina Khrushcheva.

W lutym minęło dokładnie 60 lat, od kiedy Nikita Chruszczow, I sekretarz KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego i premier ZSRR, podarował Ukrainie związany z Rosją od kilkuset lat Krym. Gdy Chruszczow czynił ten gest Ukraina była częścią ZSRR i "transfer" Krymu z republiki rosyjskiej do ukraińskiej nie miała wielkiego znaczenia. Ale 40 lat później ZSRR się rozpadł, a od kilku dni Krym stał się przedmiotem geopolitycznego kryzysu.

Zajęcie Krymu to - jak ocenia Khrushcheva - "akt okropnej agresji" i "początek końca reżimu Putina". - Bo co oznacza wielka Rosja, którą Putin wydaje się odbudowywać, odrywając kawałki z byłych republik radzieckich, teraz niezależnych państw jak Gruzja i Ukraina? - pyta retorycznie. Jej zdaniem, w długiej perspektywie taka Rosja nie będzie w stanie funkcjonować, zwłaszcza jeśli Zachód wprowadzi restrykcje wizowe i nałoży sankcje, które doprowadzą do gospodarczej i dyplomatycznej izolacji Rosji.

ycipk-1m9r1e

- Putin zachowuje się jak prawdziwy autokrata; w pełni rozkwitu, bo jest u władzy już od 14 lat. Wydaje mu się, że jest niezwyciężony, może wszystkich rozstawiać jak pionki. (...) Ale jest oderwany od rzeczywistości myśląc, że w imię wielkiej Rosji ma prawo zająć Krym, a ludzie będą mu za to wdzięczni - powiedziała. Jej zdaniem do Rosjan coraz słabiej trafia "patriotyczna retoryka", którą Putin epatował podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. - W Moskwie i innych dużych miastach ludzie naprawdę myślą, że to szaleństwo, by atakować Ukrainę, siostrzany kraj - powiedziała. Nawet ci Rosjanie, którzy uważają, że Krym powinien być rosyjski, są "zażenowani, bo nie chcą, by świat nienawidził Rosji". - Dlatego naprawdę myślę, że Putin udławi się Krymem - stwierdziła.

Zdaniem prof. Krushchevy, w obecnej sytuacji, gdy Rosjanie przejęli już wojskową i polityczną kontrolę na Krymem, trudno będzie zmusić ich do wycofania się. - Jedyne co może jeszcze wpłynąć na Putina, to sankcje gospodarcze, a nie żadne apele z Zachodu - dodała. Jej zdaniem uciążliwe byłyby też restrykcje wizowe, bo mogłyby wywołać protesty. Sugeruje też, że Europa mogłaby wstrzymać projekt budowy gazociągu "South Stream", a NATO powinno z kolei uniemożliwić rosyjskiej Flocie Czarnomorskiej wypływanie poza Morze Czarne, co zdecydowanie ograniczyłoby Putinowi zyski z posiadania baz na Krymie. "Ale nie wiem czy nawet to by wystarczyło, by Rosja wycofała się z Krymu" - dodała.

Jej zdaniem Putin, "jest usatysfakcjonowany i wolałby na Krymie się zatrzymać", czyli nie wysyłać żołnierzy rosyjskich do wschodnich regionów Ukrainy zamieszkanych przez Ukraińców rosyjskojęzycznych. Ale trudno przewidzieć jak sytuacja się rozwinie. - Wiele zależy od reakcji Kijowa - czy pogodzą się z de facto aneksją Krymu, czy będą walczyć. Nawet bez rosyjskiego udziału na wschodzie Ukrainy mogą wybuchnąć zamieszki i wtedy Putin może poczuć się zmuszony, by - jak to określił - chronić Rosjan w całej Ukrainie - wyjaśniła.

Prof. Nina Khrushcheva wykłada stosunki międzynarodowe w New School w Nowym Jorku. W kwietniu zostanie wydana jej książka pt. "The Lost Krushchev: A Jounrey Into the Gulag of the Russian Mind".

ycipk-1m9r1e
Polub WP Wiadomości
ycipk-1m9r1e
ycipk-1m9r1e