Niewidomi na spadochronach

Grupa ukraińskich instruktorów skoków spadochronowych chce szkolić wielkopolskich niewidomych. Rozmowy na ten temat mają się dopiero rozpocząć.

Obraz
Źródło zdjęć: © GP

- Oglądałem szkolenie i skoki w wykonaniu niewidomych w Odessie. Wiele osób jest tam zainteresowanych takim przeżyciem. Dla niewidomego to próba przekroczenia kolejnej granicy, próba sił. Spadochroniarstwo to przecież sport ekstremalny. Szkolenie praktyczne trwa tak, jak z osobami widzącymi. Tamtejsi instruktorzy robią to już od dłuższego czasu. Moją jednak rolą w tym wszystkim jest tylko skontaktowanie szkolących z Aeroklubem Poznańskim – mówi Marek Jakubowski, pracownik Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych w podpoznańskich Owińskach.

Skaczący na radio

Niewidomy po szkoleniu i ćwiczeniach na ziemi wykonuje pierwszy skok, mając na sobie radio. To przez nie instruktor wydaje polecenia. I właśnie za pośrednictwem radia uruchamiany jest spadochron. Również przez radio instruktor informuje skoczka o odległości, jaka dzieli go od ziemi. W odpowiednim momencie skaczący musi umiejętnie ugiąć nogi, by zamortyzować kontakt z ziemią. Dla każdego skoczka, nawet pełnosprawnego, lądowanie jest momentem bardzo trudnym.

- Zanim obcokrajowiec zacząłby szkolić w Polsce, najprawdopodobniej musiałby nostryfikować w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego swoje uprawnienia. Jak na razie propozycja odeskiego klubu spadochronowego do naszego aeroklubu nie dotarła – przyznał Piotr Haberland, dyrektor Aeroklubu Poznańskiego.

Pod opieką instruktora

W Polsce osoby niepełnosprawne – niewidomi, a także sparaliżowani już skaczą. Jednak są to skoki w tandemie, na specjalnym spadochronie.

- Szkolę osoby pełnosprawne i przy pierwszych samodzielnych skokach wykorzystuję radio do instruktażu. Zawsze pamiętam, że skoki to żywioł i nigdy nie można wykluczyć awarii sprzętu. To ogromnie trudne przedsięwzięcie – stwierdził Sławomir Pomietlak, instruktor skoków spadochronowych.

Wychowankowie Ośrodka w Owińskach w ubiegłym roku odwiedzili lotnisko w Kobylnicy. Część z nich latała motolotnią. Wrażenia były najrozmaitsze od strachu po zachwyt. Siedziały też w samolocie typu Antek. Jednak spadochron byłby doznaniem zupełnie nowym.

Maria Tomaszewska dyrektor Ośrodka w Owińskach:
Na pewno byłoby wielu chętnych. Sama nie mogłabym jednak podjąć decyzji. Potrzebna byłaby zgoda rodziców dzieci. Akcja wiązałaby się przecież z ryzykiem. Z pewnością skaczący doznaliby szeregu wrażeń, ale jakie umiejętności zyskaliby dzięki temu.

Robert Domżał

Wybrane dla Ciebie
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
To już oficjalne. Zastąpi Cenckiewicza
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Polska i kraje bałtyckie jednoczą siły. Chcą więcej unijnych funduszy
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
Ludzkie szczątki przy stawie. Są ustalenia prokuratury
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
"Nie ma zgody". Lewica wściekła po deklaracji DIOZ ws. Litewki
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
Cimoszewicz mógł uniknąć wypadku. Biegli o ekstremalnym hamowaniu
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
USA chcą "ukarać" Hiszpanię? Jest reakcja premiera Sancheza
Polacy ocenili rząd. Dobre wieści dla Tuska
Polacy ocenili rząd. Dobre wieści dla Tuska
Śledztwo ws. "zamachu stanu". Umorzono jeden z wątków
Śledztwo ws. "zamachu stanu". Umorzono jeden z wątków
TV Republika spłaciła dług. Wraz z odsetkami
TV Republika spłaciła dług. Wraz z odsetkami
Rosyjskie myśliwce nad Bałtykiem. Polskie F-16 je przechwyciły
Rosyjskie myśliwce nad Bałtykiem. Polskie F-16 je przechwyciły
Netanjahu poinformował o poważnej chorobie. Terapia okazała się skuteczna
Netanjahu poinformował o poważnej chorobie. Terapia okazała się skuteczna
Polska idzie do TSUE w sprawie Mercosur. Tusk poinformował KE
Polska idzie do TSUE w sprawie Mercosur. Tusk poinformował KE