Trwa ładowanie...

Niepokojące odkrycie ws. kleszczy. Tuż przy polskiej granicy

Ocieplenie klimatu sprawia, że kleszcze wędrowne migrują na północ. Wraz z nimi na nowych terenach rośnie ryzyko wywołania groźnych chorób, chociażby śmiertelnej gorączki krwotocznej. Pierwsze osobniki odkryto niedaleko granicy z Polską - w obwodzie zakarpackim w Ukrainie.

Kleszcze są nosicielami wielu groźnych wirusówKleszcze są nosicielami wielu groźnych wirusówŹródło: Adobe Stock
d2xfm95
d2xfm95

Kleszcz wędrowny wyglądem nie odbiega znacząco od osobników, które przez lata występowały na terenie Polski. Dotychczas pojawiał się on w Afryce Północnej, Azji Środkowej czy w basenie Morza Śródziemnego. Może on rozprzestrzeniać wirus CCHF, który u ludzi wywołuje gorączkę krwotoczną krymsko-kongijską. Jak wylicza wyborcza.pl, śmiertelność u hospitalizowanych pacjentów po zakażeniu tym wirusem ocenia się od 9 do 50 proc.

Chociaż kleszcz wędrowny dotąd nie występował blisko polskich granic, to ocieplenie klimatu zmieniło sytuację. Z najnowszych ustaleń Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wynika, że osobniki pojawiły się w niemal wszystkich krajach na południu Europy, a także w Ukrainie - w tym w graniczącym z Bieszczadami obwodzie zakarpackim.

Nowy rodzaj kleszcza zagrożeniem dla Polski

Jak czytamy w wyborcza.pl, kleszcz wędrowny dociera na nowe tereny również za sprawą ptaków, rzadziej przenoszony jest przez turystów. Pierwsze osobniki odnotowano już m.in. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

Polacy odkrywają tajemnice NATO. Weszli do opuszczonych magazynów

O ile kleszcz wędrowny w Polsce pojawił się już w latach 30., o tyle nie potrafił przetrwać w zimnym klimacie. Coraz wyższe temperatury sprawiły, iż obecnie ma on w naszym rejonie świetne warunki do rozmnażania.

d2xfm95

Gorączka krymsko-kongijska, wywoływana przez wirusa CCHF, w latach 50. została potwierdzona w Bułgarii. Był to pierwszy przypadek tej choroby na Starym Kontynencie. W roku 2008 wykryto ją u chorego w Grecji, a osiem lat później - również w Hiszpanii.

Coraz wyższe temperatury będą sprzyjać rozmnażaniu się kleszcza wędrownego. Zagrożone są przede wszystkim tereny Hiszpanii, Włoch, Bałkanów, Rumunii czy Ukrainy. Sytuacja Polski na razie wydaje się bezpieczna.

- Na razie badania dotyczące gorączki krymsko-kongijskiej nie potwierdziły obecności tego wirusa w Polsce. Wydaje się, że obecnie ryzyko jest znikome. Co będzie za kilka czy kilkanaście lat, nie wiemy - mówi w rozmowie z wyborcza.pl dr hab. Renata Welc-Falęciak z Zakładu Parazytologii Uniwersytetu Warszawskiego.

źródło: wyborcza.pl

d2xfm95

Czytaj także:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2xfm95
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d2xfm95
Więcej tematów