Eksperci zwracają uwagę na rosnącą rolę polityczną Latynosów, którzy stanowią w USA coraz większy odsetek populacji, zwłaszcza w południowo-zachodnich stanach kraju. Popierają oni w większości kandydatów Partii Demokratycznej.
Demokratyczni kandydaci do nominacji prezydenckiej w tegorocznych wyborach często popisują się na wiecach znajomością języka hiszpańskiego, by przypodobać się wyborcom zza rzeki Rio Grande (południowej granicy USA).
Celują w tym szczególnie emerytowany generał Wesley Clark i były gubernator Vermontu, Howard Dean. Obaj mają nadzieję na podreperowanie swej pozycji w prawyborach po porażkach w stanach Iowa i New Hampshire.
Sondaże wskazują jednak, że w prawie wszystkich stanach głosujących we wtorek wygra najprawdopodobniej faworyt wyścigu do nominacji, senator John Kerry z Massachusetts. Tylko w Karolinie Południowej największe szanse ma pochodzący stamtąd senator John Edwards.(iza)