Trwa ładowanie...
d2g21rz

Mini - orężem w walce z biurokracją

Oryginalną formę protestu zaprezentowały mieszkanki Nowej Zelandii. Protestując przeciwko dyskryminacji w pracy, nosiły w piątek bardzo krótkie mini-spódniczki.

d2g21rz

Wiele kobiet wyszło w piątek do pracy i na ulice miast w mini. Obficie też obwiesiły się biżuterią. Nawet premier Nowej Zelandii, Helen Clark i lider opozycji przyszły dziś do pracy w krótkich spódnicach.

Był to protest przeciwko dyskryminacji, polegającej na żądaniu od urzędniczek państwowych noszenia odpowiedniego ubioru. Pretekstem do tej akcji było zwolnienie pani Christine Rankin, dyrektor departamentu w jednym z ministerstw, za noszenie zbyt krótkich spódnic.

Organizatorzy "demonstracji" wysłali tysiące emaili, nawołujących Nowozelandki do przybycia do pracy z wysoko podniesioną głową w spódniczkach najkrótszych, na jakie będą miały odwagę. Wielu paniom odwagi nie zabrakło. Nie wiadomo tylko, czy protest okaże się skuteczny: z pierwszych reakcji wynika bowiem, że wielu obywateli Nowej Zelandii chciałoby kontynuacji protestu. (aka)

d2g21rz
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2g21rz
Więcej tematów