Trwa ładowanie...
d3dkazk

Mieszkańcy Gdańska walczą z odorem znad wysypiska śmieci

W południowych dzielnicach Gdańska nie pachnie najładniej. Wszystko przez sąsiedztwo gdańskiego zakładu utylizacji śmieci w Szadółkach. Szczecińscy naukowcy próbowali ustalić, co jest źródłem fetoru i jak temu zaradzić.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mieszkańcy Gdańska walczą z odorem znad wysypiska śmieci
(www.zut.com.pl)
d3dkazk

Działki w południowej części Gdańska od zawsze miały niższą cenę, ponieważ były gorzej usytuowane. Poza odległością od centrum oraz bliskością lotniska na cenę wpływa sąsiedztwo zakładu utylizacji śmieci w Gdańsku Szadółkach oraz wydobywająca się stamtąd nieprzyjemna woń.

Niemiły zapach wyczuwalny jest nawet w dzielnicach oddalonych o kilka kilometrów od składowiska śmieci. W ocenie mieszkańców, zapach pochodzi z kompostownika, gdzie składowane są resztki organiczne z całego miasta. Przeszkadza on nie tylko osobom posiadającym ogrody, ale również osobom, które mieszkają w blokach.

- Tutaj cały czas czuć ten zapach. Mocniejszy lub słabszy, ale przez cały czas. Siła zależy tylko od kierunku wiatru - powiedziała mieszkanka dzielnicy sąsiadującej z zakładem.

d3dkazk

Naukowcy z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego ze względu na skargi mieszkańców prowadzą badania nad intensywnością zapachu. Służy im do tego specjalna aparatura, którą ustawiają na pryzmach odpadów. Do specjalnego foliowego worka pobierana jest próbka zapachowa. Każda musi być dokładnie opisana. Pracownia Zapachowa Jakości Powietrza ze szczecińskiej uczelni to pionier i lider tego rodzaju analiz w skali kraju.

Przeprowadzone badania mają wydatnie pomóc w kwestii dalszych merytorycznych decyzji oraz zobiektywizować skalę wpływu poszczególnych elementów zakładu na najbliższe otoczenie.

- Jeżeli potwierdzi się, że głównym emitentem zapachu jest kompostownik to oczywiście podejmiemy adekwatne działania. Niestety, nie należy mieć złudzeń, że w ciągu miesiąca lub dwóch problem zostanie rozwiązany. Ewentualne wygaszanie placu będzie miało charakter długofalowy - powiedział Maciej Jakubek z Zakładu Utylizacji.

Pobranie próbek jest tylko wstępnym etapem badania. Teraz zebrany materiał zostanie przekazany do laboratorium analitycznego, gdzie zostanie dokładnie przebadany. Badania olfaktometryczne, czyli prowadzone za pomocą węchu, zyskują w Polsce coraz większą popularność. Wynika to z zainteresowania naukowymi rozwiązaniami problemów, które powodowane są przez zakłady przemysłowe.

d3dkazk

Podziel się opinią

Share
d3dkazk
d3dkazk
Więcej tematów