Trwa ładowanie...
d1rks2o
Marta Lempart odpowiada na słowa Andrzeja Dudy. "Prezydent ma problem"

Marta Lempart odpowiada na słowa Andrzeja Dudy. "Prezydent ma problem"

Prezydent Andrzej Duda ocenił we wtorkowym wywiadzie, że podczas protestów Strajku Kobiet policja w Polsce "zachowuje się wzorcowo". W programie Newsroom WP Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet odniosła się do oceny pracy policji przez prezydenta. - Wiemy, jaki pan Andrzej Duda ma problem z konstytucją i przestrzeganiem prawa. Policja łamie art. 58 ust. 2 Ustawy o Policji, który zobowiązuje panów w mundurach do odmowy wykonania rozkazu, jeśli wiązałby się z popełnieniem przestępstwa - powiedziała Lempart. Jej zdaniem mamy sytuację, w której "prezydent kraju mówi, że łamanie prawa jest dobre". - Policjanci łamią też prawo, legitymując ludzi bez powodu. (…) Kłamią, że zgromadzenia są nielegalne. (…) Łamią także ustawę o stosowaniu środków przymusu bezpośredniego - wyliczała Marta Lempart w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą. Oceniła również, że policja działa na zamówienie Jarosława Kaczyńskiego, niczym dostawcy pizzy.

Prezydent Andrzej Duda ocenił w wyRozwiń

Transkrypcja:

Prezydent Andrzej Duda ocenił w wywiadzie dla telewizji Polsat, że protesty w Polsce w porównaniu do tych w innych krajach, przebiegały w sposób pokojowy, a, uwaga, policja w naszym kraju zachowuje się wzorcowo. Wiemy jaki pan Andrzej Duda ma problem z konstytucją i z prawem, policja łamie Artykuł 58 ustęp 2 ustawy o policji, który zobowiązuje panów w mundurach do odmowy wykonania rozkazu, którego wykonanie wiązałoby się z popełnieniem przestępstwa. Wszystkie rozkazy pana Kaczyńskiego, które wykonują panowie policjanci wiążą się z popełnieniem przestępstwa, ponieważ artykuł 231 Kodeksu Karnego zakazuje nadużywania władzy, zakazuje nadużywania funkcji i zakazuje również bierności w sytuacji, kiedy powinni reagować. Czyli tutaj mamy bezpośrednio sytuacje w tej prezydent, jak rozumiem, kraju mówi o tym, że łamanie prawa jest dobre. Policjanci kłamią i łamią prawo tym samym, legitymując ludzi, nie mają do tego prawa, żeby kogokolwiek wylegitymować, policjanci muszą mieć podstawę prawną, czyli musi być jakieś zabronione zachowanie i faktyczną, czyli żadnego zabronionego zachowania dana osoba się dopuszcza. Nie można ludzi za samo stanie na ulicy. Policjanci też łamią prawo, kłamiąc że zgromadzenia są nielegalne - one nie są nielegalne, nie ma przepisu w Polsce, który by czynił zgromadzenia nielegalnymi, oni nie mają one odpowiedniej rangi na tyle, żeby mogły obowiązywać. Policjanci przełamią ustawę o używaniu środków przymusu bezpośredniego i broni, ponieważ środków przymusu bezpośredniego mogę używać wyłącznie w przypadku otwarcia zamachu bezpośrednio na życie, czyli nie mogę gazować ludzi dlatego, że ci ludzie stoją tam, gdzie policji się nie podoba, no i też nie mogę gazować posłów, nie mogą zatrzymywać dziennikarzy i tak dalej. Skoro pan prezydent uważa, że wszystkie te bezprawne działania policji są wzorcowe, no to cóż, no to mówi szacunku swoim do prawa. No i tym, że Kaczyński na telefon, jak pizzę, zamawia sobie 80 radiowozów pod dom, bo mówi, że się boi, bo jakieś panie idą do niego i krzyczą jakieś brzydkie słowa. Nie dziwi mnie to, że nie zgadza się pani ze słowami prezydenta Andrzeja Dudy, a jednocześnie zastanawia mnie, czy pani się zgodzi z tymi słowami, to już w Rzeczpospolitej mówił prezes Jarosław Kaczyński. Na pytanie "mówił pan, że Polska jest demokracją, ale są sytuacje, w których na ulicach kobiety mają wykręcane i łamane ręce przez policję" odpowiedział tak: "złamanie ręki było nadużyciem i trzeba z tego wyciągnąć wnioski". No, ludzki pan. Oczywiście, że pan Kaczyński będzie kłamał, że będą wyciągnięte wnioski, natomiast nie są wyciągnięte żadne wnioski. Nie kazał nikomu wyciągnąć wniosków, nie kazał zatrzymać funkcjonariuszy, on dalej służy, widzieliśmy go na Krakowskim Przedmieściu parę dni temu w akcji przeciwko oczywiście protestowi. Tego konkretnego funkcjonariusza, to ma pani na myśli, tak? Tak, tego konkretnego funkcjonariusza widzieliśmy w akcji pod kościołem Świętej Anny, gdzie ludzie byli również przepychani, atakowani przez policję. Żaden z funkcjonariuszy, który pomógł uciec temu, który złamał rękę naszej koleżance, nie zostały postawione żadne zarzuty. Zarzutów nie dostał dowódca tej akcji, który odpowiada za wszystko co się tam wydarzyło pod tym komisariatem na Wilczej. Nikt nie ma postawionych żadnych zarzutów. Pan Kaczyński kłamie, mówiąc o wyciąganiu wniosków, ponieważ, jak wiemy, wystarczy jego jeden telefon, żeby wydarzyło się wszystko. A nie wydarzyło się absolutnie nic w tej sprawie. Więc niech nie kłamie, że ktoś tu będzie jakieś wnioski wyciągnął, bo gdyby tak miało być, to stałoby się to kilka dni temu.
d1rks2o
d1rks2o
Więcej tematów