Trwa ładowanie...

"Malinowy Polak" o kataklizmie z gradem. "Malin, truskawek, jabłek nie będzie przez dwa lata"

W 20 miejscowościach woj. lubelskiego potężna burza gradowa dobiła plantacje owoców, które ocalały po niedawnych przymrozkach. - Uprawy zniszczone. Należy ogłosić stan klęski żywiołowej, inaczej koniec z nami - mówi sadownik Krzysztof Chmiel, lider plantatorów malin, znany w internecie jako "Malinowy Polak".

Grad zniszczył plantacje sadowników w woj. lubelskim. W niektórych gospodarstwach szkody są całkowiteGrad zniszczył plantacje sadowników w woj. lubelskim. W niektórych gospodarstwach szkody są całkowiteŹródło: Facebook, TikTok, fot: Malinowy Polak
d3twucj
d3twucj

Od dwóch dni Chmiel, lider branży producentów malin, wydzwania do wszystkich poznanych wcześniej urzędników, aby przekonać ich, że skutki ostatnich gradobić w części woj. lubelskiego to klęska żywiołowa. - Trzeba ją formalnie ogłosić i rozpocząć wypłaty z budżetu klęskowego, tam są również środki unijne. Nawet nie ma co szacować strat. W wielu miejscach obejmują sto procent założonych upraw - mówi WP Krzysztof Chmiel. Zarazem apeluje do rządowej administracji Donalda Tuska o podjęcie pilnych działań.

Znany w mediach społecznościowych sadownik wskazuje, że zgodnie z przepisami klęska żywiołowa to "katastrofa naturalna, której skutki zagrażają m.in. mieniu w wielkich rozmiarach, a pomoc i ochrona mogą być skutecznie podjęte tylko przy zastosowaniu nadzwyczajnych środków".

Chmiel tłumaczy, że tragedia polega nie tylko na zniszczeniu tegorocznych plonów, ale uszkodzeniach kory, gałązek drzew oraz krzewów. - W tak naruszone rośliny wejdą grzyby i inne patogeny. Będziemy to leczyć dwa lata. Tak długo będą odczuwalne skutki nawałnicy. Tragedia. W niektórych regionach malin, truskawek, jabłek nie będzie przez dwa lata - dodaje. Podkreśla, że na tym etapie sezonu sadownicy ponieśli już 75 proc. rocznych nakładów na uprawę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"To nie będzie linia Maginota". Gen. Bieniek o Tarczy Wschód

Rolnicy zdruzgotani. Co nie wymarzło, wytłukł grad

Chmielowi wtórują inni rolnicy. Zdruzgotani tym, że uprawy, które ledwie co przetrwały majowe mrozy sięgające -10 stopni Celsjusza, teraz zniszczył grad. - W kilkanaście minut wszędzie zrobiło się biało, dosłownie jak w zimie. Zawiązki, którym udało się ocaleć po przymrozkach, zostały całkowicie zniszczone. W moim sadzie są całe zsiekane. Dramat. Nic już mi nie zostało - relacjonuje w mediach sadownik Janusz spod Opola Lubelskiego.

d3twucj

Relacje z gradobicia zamieścił w mediach społecznościowych Dariusz Piotrowski, starosta z Opola Lubelskiego. - Mróz, teraz grad dokończył... zniszczył, co zostało. Gmina Opole Lubelskie, Chodel - napisał na Facebooku.

Z rolnikami spotkali się wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski, kilkoro posłów. Wojewoda poinformował, iż trwa szacowanie strat, a te same komisje jeszcze niedawno zajmowały się skutkami przymrozków. - Chciałbym zebrać maksymalnie dużo informacji. Tak, żeby jeszcze w tym tygodniu przekazać rzetelny raport ministrowi rolnictwa oraz moim przełożonym w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji - informuje Krzysztof Komorski.

Dodaje, że po poznaniu skali tych strat będzie w stanie powiedzieć więcej na temat uruchomienia dedykowanych narzędzi wsparcia. - Dlatego, że widzimy, iż te straty nie są częściowe, tylko całkowite, chciałem powiedzieć, że nie zostaniecie bez wsparcia - zapowiada urzędnik, zwracając się do poszkodowanych.

Katastrofa naturalna w woj. lubelskim. Uprawy zniszczone po  gradobiciu WP
Katastrofa naturalna w woj. lubelskim. Uprawy zniszczone po gradobiciuŹródło: WP, fot: wp.pl

Potężne burze z opadami gradu wystąpiły 19 maja w części woj. lubelskiego, nawiedzając m.in. okolice Opola Lubelskiego, Chodla, Urzędowa, Białowody, Przytyku, Wandalina, Chruśliny i Bełżyc. Opad gradu był tak duży, że masy lodu przetrwały w przydrożnych rowach do następnego dnia.

d3twucj

Niestety, eksperci IMGW nie mają dobrych wiadomości dla rolników z Lubelszczyzny i całej wschodniej Polski. We wtorek ponownie zamieszczono alerty pogodowe. 21 maja mogą pojawić się burze z ulewami (30-40 litrów na metr kwadratowy terenu) lokalnie ma spaść grad, a potencjalna wielkość gradzin może wynieść nawet 3 cm.

Wracają protesty plantatorów. "Upodlenie i ośmieszenie rolnika"

Tymczasem Krzysztof Chmiel w rozmowie z WP przekazał, że trwają przygotowania do protestu plantatorów truskawek. Wyjaśnia, iż truskawki przemarzły i w takich warunkach, przy mniejszych plonach skupy powinny oferować wyższe ceny.

d3twucj

- Pierwsze cenniki zakładają 2,50 zł za kilogram truskawek oraz 6-8 zł za maliny. To poniżej kosztów wytworzenia w Polsce. Już nie tylko Ukraina wrzuca nam swój towar, ale także Albania i Grecja. Te ceny to jest dramat, upodlenie i ośmieszenie rolnika. Zbieramy się na protest - podsumował Chmiel.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3twucj
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3twucj
Więcej tematów